Home
Błąd
  • Kunena Błąd wewnętrzny: Proszę o kontakt z administratorem serwisu aby rozwiązać ten problem!
  • Kunena Błąd wewnętrzny: Proszę o kontakt z administratorem serwisu aby rozwiązać ten problem!
  • Kunena Błąd wewnętrzny: Proszę o kontakt z administratorem serwisu aby rozwiązać ten problem!
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Neo (Neo)

  • Offline
  • Registered
  • Ranga: Świeżak
  • Data rejestracji: 12/06/2012
  • Ostatnia wizyta: 06/28/2013
  • Strefa czasowa: GMT +1:00
  • Czas lokalny: 17:57
  • Wiadomości: 11
  • Odsłon profilu: 604
  • Oklaski: 0
  • Miejsce: Nieznany
  • Płeć: Nieznana
  • Data urodzenia: Nieznana

Podpis

Posty

Posty

emo
O, wreszcie słowa od Niego! ;> Dziękuję.
Niemniej zachowam zdrowy dystans do tej instytucji.
O Charyzmatach
Kategoria: Charyzmaty + ukryte
emo
Hm. Ten "dar" Ducha Świętego nie znika. A - za przeproszeniem - on męczy.
Co tam się działo w "Odnowie", to z pewnością ksiądz, który prowadził "Odnowę", wie, ale inny ksiądz stwierdził wobec mnie, że nie otrzymałem tam tego "daru". Więc zrozum, że mam dosyć Kościoła, który mi dał Ducha, a potem patrzy jak na wariata.
Cóż, a życie toczy się dalej.
O Charyzmatach
Kategoria: Charyzmaty + ukryte
emo
Czy ja mówiłem o szatanie? Po prostu mówię, że tylko ksiądz prowadzący wyglądał na... przytomnego.

Ale, skoro mówisz, że wystarczy nie mówić, to po prostu postaram się nie mówić. Bo... dość mam tego wszystkiego.
O Charyzmatach
Kategoria: Charyzmaty + ukryte
emo
Obawiam się, że to jednak w Odnowie się stało i wszystko wyłuszczyłem, a Ty zwyczajnie jesteś zbyt pewna swoich pewności. No przepraszam, że piszę przykre rzeczy, ale dla mnie są bardziej przykre.

A ksiądz na ostatniej spowiedzi takie mi dał kazanie; poza tym, że mało miłosierne; że ominął ten temat. Inny stwierdził, że to, co się stało ze mną w Odnowie -- nie miało miejsca.

Postaram się po prostu ignorować ten dar, skoro nawet księża go nie widzą. Może kiedyś o tych wydarzeniach w Odnowie zapomnę.
O Charyzmatach
Kategoria: Charyzmaty + ukryte
emo
Obawiam się, że to nie takie proste. "Nie chcę tego <daru> i tego daru nie ma". Wciąż cisnął mi się na usta jakieś słowa.
Wszystko zaczęło się na tym jednym spotkaniu w Odnowie i od natchnionej mowy pewnej dziewczyny.
Ale podejrzewam, że to nie sprawka Boga, ale jakiś magiczny trik. Nie wiem, ale chyba po twarzy księdza prowadzącego było to widać.
Ja w przypływie głębszej refleksji nad swoimi czynami i słowami, doszedłem do spostrzeżenie, że sam w dzieciństwie zaintrygowało mnie, jak to jest z tą ksenolalią, jak to jest ją mieć, i poddałem się pewnie jakiejś autosugestii.
Zupełnie nie wiem, jak się tego pozbyć.
O Charyzmatach
Kategoria: Charyzmaty + ukryte
emo
No nic, dzięki Sylko za zapewnienie, że skoro nie chcę już tego daru, to Bóg wcale mi nie narzuca, bym go chciał.
Pozdrawiam
O Charyzmatach
Kategoria: Charyzmaty + ukryte
emo
Hm. Trochę wymijająca i szablonowa odpowiedź. Cóż, z tym, że mam - użyję psychologicznego terminu - wyzbyć się swojego "ośrodka jaźni", to się nie zgodzę. Dobrze mi mówisz, że nie muszę się wyzbyć, bo wiedz, że całe życie starałem się żyć sprawiedliwie.
I cóż, mówisz, że to dar. Wiedz, że niełatwo z nim żyć, zwłaszcza w moim obecnym stanie psychicznym i po "entuzjastycznych" reakcjach tych dwóch księży, które nakreśliłem wcześniej.
Przynajmniej Ty nie wzięłaś tego za wariactwo.

Ale przyznam, że najchętniej bym zapomniał o tych językach, więc jeśli Pan szanuję moją wolę, to może za jakiś czas to nastąpi.
O Charyzmatach
Kategoria: Charyzmaty + ukryte
emo
O, Boże, jaka ulga, mogę z kimś o tym pogadać.

Sam już nie wiem, czy chcę czy nie chcę się po wyzbyć. Problem jest w tym, że mam już etykietkę -- o, dyskrecji -- chorego i jeśli komuś powiem, że jeszcze mówię w językach, których nie rozumiem, to całkowicie weźmie mnie za czubka.

Muszę powiedzieć, że dwa lata temu, tuż po otrzymaniu tego daru, poszedłem do księdza, zresztą egzorcysty i mu się zwierzyłem z tego głosu "Mana ta et, al Jehu" oraz z tego, że sam zaczynam mówić językami. Wtedy mi stwierdził, że tak, mam ten dar, i to jest zwyczajna rzecz od dwóch tysięcy lat. Ale. Ale mój stan psychiczny od tego czasu się pogorszył i -- trochę zaszantażowany przez rodzinę -- trafiłem do psychiatryka w lecie 2011 roku (po raz drugi w życiu, pierwszy w 2005) i dostałem diagnozę najgorszą z możliwych. I --- ten sam ksiądz, który potwierdził po niemal roku od psychiatryka, nawet na mnie nie spojrzał, tylko odburknął: "jaki dar??".
Inny także stwierdził, że tamte słowa, które powyższe słowa, wcale nie były po hebrajsku. (Można sprawdzić choćby w Internecie -- są to dokładnie te słowa: porcji to pora, nie Boga).

Rozumiesz wobec tego, że nie łatwo jest żyć z tym darem. Zwłaszcza gdy czasem, gdy wpadnę w trudną sytuację i złe myśli mi przychodzą do głowy, zaczynam nawet bluźnić tymi językami.

Zresztą, sam nie wiem, czy wierzyć i co o tym myśleć. Tam we Wspólnocie - jak już mówiłem, raz jedyny tylko byłem - podczas tzw. konferencji kobieta mówiła rzecz, z którą nigdy w życiu się nie zgodzę. Aby wyzbyć się z serca - tego centrum naszego ja -- swojej woli i żyć według Ducha Świętego (na marginesie dodam, że znałem pewną dziewczynę z tej Wspólnoty, która była stuprocentowym zaprzeczeniem tej zasady). Potem zaś podczas śpiewów, modlitw i tej natchnionej modlitwy językiem, podczas której - jak już mówiłem - jakby świat przestał istnieć poza tą mówiącą dziewczyną --- tylko ksiądz, by rzec, nadzorujący spotkanie, wyglądał jakby nie ulegał żadnej religijnej ekstazie i patrzył to na tego, to na owego bardzo czujnym okiem.
I właśnie ten ksiądz mi potem mówi, że wcale Bóg do mnie nie powiedział po hebrajsku, tylko coś mi się w głowie poprzestawiało.

Sam też zaczynam się zastanawiać, czy ten dar, to nie jakaś autosugestia, ponieważ wychowałem się w bardzo religijnej rodzinie i jakiś zdrowy rozsądek we mnie każe tak myśleć.
O Charyzmatach
Kategoria: Charyzmaty + ukryte
emo
Proszę Cię!
Przecież otrzymałem go we Wspólnocie, na której spotkanie poszedłem z jakąś dziwną nadzieją, że może go otrzymam i wszystko zaczęło się od momentu, którego opisywałem - tego natchnienia pewnej dziewczyny, która sama zaczęła mówić językami.

Ale może faktycznie, ten dar zniknie za parę lat. "Położę wędzidło na swoje usta".
O Charyzmatach
Kategoria: Charyzmaty + ukryte
emo
Nie, no mówię, i w każdech chwili mógłbym mówić, czasem w myślach, a często aż się chce krzyczeć. Próbowałem też zapisywać to. Nie wiem, interesuję się trochę literaturą i mam jakieś dziwne przeczucie, że te słowa coś znaczą.

Ale... powiem szczerze, że wolałbym tego daru nie mieć.

I -- skoro pozostajemy w Sieci anomimowi -- powiem dlaczego.

Te słowa "kryzys emocjonalny" - to bardzo eufemistyczne określenie. Od kilku lat zmagam się problemami psychicznymi, które naprawdę już różnie diagnozowano, i aż wstyd mówić, jakie są najcięższe zarzuty. Kiedyś jedna osoba powiedziała mi -- i to mi teraz najbardziej pasuje do mnie z tamtych lat: osobowiść mnoga (i jak każdy z taką diagnozą przyjąłem to nie na serio). Dopiero mniej więcej od roku odrywam swoje ja sprzed tych historii psychiatrycznych. (dar otrzymałem - jak już mówiłem dwa lata temu). Inny psycholog mi mówił, że to zaburzenia schizotypowe. Mniejsza o diagnozy, za dużo ich już naprawdę słyszałem i naprawdę były różne.

I teraz -- sama powiedz -- po tym zwierzeniu nadal mi wierzysz, że mam ten dar?
Bo ja najchętniej bym się go pozbył, bo przyprawia mnie o jakieś szaleństwo.
O Charyzmatach
Kategoria: Charyzmaty + ukryte
emo
Kochani!

Słuchajcie, jest taka sprawa.

Tak się składa, że jakieś dwa lata temu otrzymałem - jak to ksiądz później potwierdził -- dar języków, a właściwie ksenolalia.

To było tak... Przeżywałem głęboki kryzys emocjonalny i postanowiłem sprawdzić Odnowę Życia w Duchu Świętym. Ot tak, na jedno spotkanie poszedłem. Przyznam, trochę licząc na cud uzdrowienia, a trochę z próżnej ciekawości: co to właściwie jest tak ksenolalia, bo w dzieciństwie słyszałem o niej tu i ówdzie i trochę mnie ona fascynowała - czy jest czy nie nie ma, i gdzieś w głębi liczyłem na jakieś Boże natchnienie.
Dodam, że od dzieciństwa byłem wychowywany w bardzo pobożnej atmosferze.

Tam na tym spotkaniu grupy charyzmatycznej z początku nic nadnaturalnego się nie działo. Śpiewy jak w kościele. Wychwalanie Boga. Konferencja o wyzbyciu się własnej woli z serca... Aż tu kolejne śpiewy i wzywanie Pana Boga. I nagle jedna dziewczyna zacząła mówić jakimś obcym językiem. Brzmiał trochę jak jakiś bliskowschodni albo z północny Afryki, ale chyba już wymarły. Z kolei inna osoba próbowała je "przekładać" na polski i z tego co pamiętam brzmiało to mniej więcej tak: "Jestem waszym Bogiem, kocham Was", i tym podobne. Ja początkowo próbowałem racjnolanie to ogarnąć, to jest - sprawdzać czy polskie słowa, które się powtarzają, powtarzały się były także w tym obcym języku. Ale coś mi się rozłaziło to wszystko, choć przecież ja wcale lingwistą nie jestem i nia przecież miejsca ni czasu na analizy. I właśnie w tym momencie poczułem coś dziwnego. Jakby cały mój umysł został wyrwany z (że użyję filozoficznego pojęcia) intersubiektywności i pozostała tylko ta dziewczyna, która mówiła obcym językiem.
Dodam, że w czasie tego całego spotkania grupu charyzmatycznej tylko ksiądz prowadzący wyglądał, jakby zachowywał trzeźwą ocenę w tym wszyskim i spoglądał na tego i owego.

Jakieś tydzień po tych wydarzeniach. Jestem wieczorem w kościele na Mszy Świętej i słyszę słowa "Mana ta et, al Jehu". A byłem wtedy tylko po śniadaniu. Wpierw myślę, że coś w głowie mi się pokiełbasiło, że niby "Eta". Ale nie. Przypomnam sobie, że przecież Jehu to po hebrajsku znaczy tyle samo co Jahwe. Wracam do domu, sprawdzam słowniki hebrajskie w necie i zdanie, które usłyszałem znaczy dokładnie, słowo w słowo: "Porcji to pora, a nie Boga".

Od temtej pory czasem zaczynam mówić językami, sam już nie wiedząc czy to ksenolalia czy to glosolalia czy to wszystko to triki umysłu i wcale tego daru nikt nie otrzymuje.
Czasem zaczynam bluźnić na Boga tymi językami, gdy przychodzi mi do głowy jakaś depresyjna a absurdalna myśl.

Sam już nie wiem, co z tym zrobić.

I powiem szczerze, że gdybym mógł cofnąć czas, najchętniej nie poszedłbym był do tej wspólnoty ni nie czekał na żadne natchnienia.

Czy wiecie jak się tej ksenolalii pozbyć?
O Charyzmatach
Kategoria: Charyzmaty + ukryte
COM_KUNENA_MORE
Wygenerowano w 0.43 sekundy