Home
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

frater (frater)

  • Offline
  • Super Administrator
  • Ranga: Administrator
  • Data rejestracji: 10/20/2011
  • Ostatnia wizyta: 09/22/2020
  • Strefa czasowa: GMT +1:00
  • Czas lokalny: 08:03
  • Wiadomości: 1366
  • Odsłon profilu: 5045
  • Oklaski: 8
  • Miejsce: gg 304230
  • Płeć: Mężczyzna
  • Data urodzenia: Nieznana

Podpis

Posty

Posty

emo
wpolityce.pl/kosciol/518733-jasne-stanowisko-watykanu-ws-eutanazji-to-akt-zabojczy

Eutanazja jest „aktem zabójczym”, a jego wspólnikami są ci, którzy uchwalają prawa legalizujące ją - głosi dokument Kongregacji Nauki Wiary. Opublikowany we wtorek list „Samaritanus bonus” dotyczy opieki nad osobami w krytycznych i końcowych fazach życia.

W liście ogłoszonym w Watykanie zawarto też stanowczy sprzeciw wobec badań prenatalnych w celach „eugenicznych”.

Kongregacja prezentując nauczanie Kościoła podkreśliła, że są kraje, w których przepisy w sprawie końca życia, „po wprowadzeniu praktyki eutanazji pozostawiają obecnie duży margines na dwuznaczność co do stosowania obowiązku opieki”.

Z tych powodów Kościół uważa, że musi potwierdzić jako naukę definitywną, iż eutanazja jest przestępstwem przeciwko życiu ludzkiemu, ponieważ tym aktem człowiek decyduje się bezpośrednio sprowadzić śmierć innej niewinnej istoty ludzkiej

— wyjaśnił Watykan.

Eutanazja czynem wewnętrznie złym
Ocena moralna eutanazji i wynikające z niej konsekwencje, jak zaznaczono, „nie zależą od zbilansowania zasad, które w zależności od okoliczności i cierpienia pacjenta mogłyby zdaniem niektórych usprawiedliwić usunięcie osoby chorej”.

Wartość życia, autonomia, zdolność podejmowania decyzji i jakość życia nie stoją na tym samym poziomie. Dlatego eutanazja jest czynem wewnętrznie złym, z jakiejkolwiek okazji i w jakichkolwiek okolicznościach

— oceniła Kongregacja Nauki Wiary. Według niej praktyka eutanazji „zawiera – zależnie od okoliczności – zło cechujące samobójstwo lub zabójstwo”.

Jakakolwiek bezpośrednia współpraca formalna lub materialna w takim czynie jest ciężkim grzechem przeciwko życiu ludzkiemu. Nie może również takiej czynności prawomocnie nakazać lub zezwolić na nią żadna władza. Chodzi w tym przypadku o naruszenie prawa Bożego, o znieważenie godności osoby ludzkiej, przestępstwo przeciw życiu, zamach przeciw ludzkości

— stwierdzono w liście.

Współuczestnicy grzechu
Mowa w nim też o tym, że eutanazja jest „aktem zabójczym, którego żaden cel nie może usprawiedliwić i wobec którego nie można tolerować żadnej formy współudziału lub współpracy, czynnej czy biernej”.

Ci, którzy zatwierdzają przepisy dotyczące eutanazji i samobójstwa wspomaganego, stają się zatem współuczestnikami grzechu ciężkiego, który popełnią inni. Są również winni zgorszenia, ponieważ prawa te powodują deformację sumienia, nawet u wiernych

— ogłosił Watykan. Przypomniał, że życie ma w przypadku każdej osoby tę samą godność i tę samą wartość.

Osoba, która dobrowolnie decyduje się na odebranie sobie życia, zrywa swą więź z Bogiem i innymi ludźmi oraz neguje siebie samą jako podmiot moralny. Samobójstwo wspomagane zwiększa ciężar tego czynu, gdyż czyni uczestnikiem własnej rozpaczy drugą osobę

— napisano w liście kongregacji. Jak zaznaczono, wspomagane samobójstwo nie jest autentyczną pomocą dla pacjenta.

Jest to zatem decyzja, która zawsze jest zła: personel medyczny i pozostali pracownicy służby zdrowia – wierni zadaniu służenia zawsze życiu i opiekowania się nim aż do końca – nie mogą oddawać się żadnej praktyce eutanazji nawet na prośbę zainteresowanego, a tym bardziej jego krewnych

— podkreślono.

Według Watykanu społeczeństwo zasługuje na status „cywilizowanego”, jeśli „wytwarza przeciwciała przeciwko kulturze odrzucenia, jeśli uznaje nienaruszalną wartość życia ludzkiego, jeśli solidarność jest aktywnie praktykowana i chroniona jako podstawa współistnienia”.

Kwestia badań prenatalnych
W „Samaritanus bonus” odnotowano także istnienie zjawiska „niekiedy obsesyjnego stosowania diagnozy prenatalnej” oraz „mentalności wrogiej niepełnosprawności”, co często prowadzi do decyzji o aborcji, którą przedstawia się jako „praktykę prewencji”. Watykan uznał, że jest to „umyślne zabójstwo” i jako takie nigdy nie może być dozwolone.

Wykorzystywanie diagnozy prenatalnej dla celów selekcji jest w związku z tym sprzeczne z godnością osoby” i jest „wyrazem mentalności eugenicznej

— stwierdziła Kongregacja Nauki Wiary.

Za „moralny obowiązek” uznała wykluczenie uporczywej terapii.
stanowisko Watykanu
emo
(Łk 7, 36-50)
Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że gości w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku i stanąwszy z tyłu u Jego stóp, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego stopy i włosami swej głowy je wycierała. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. Widząc to, faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: "Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co to za jedna i jaka to jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą". Na to Jezus rzekł do niego: "Szymonie, mam ci coś do powiedzenia". On rzekł: "Powiedz, Nauczycielu". "Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który z nich więc będzie go bardziej miłował?" Szymon odpowiedział: "Przypuszczam, że ten, któremu więcej darował". On zaś mu rzekł: "Słusznie osądziłeś". Potem, zwróciwszy się w stronę kobiety, rzekł do Szymona: "Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała mi stopy i otarła je swymi włosami. Nie powitałeś mnie pocałunkiem; a ona, odkąd wszedłem, nie przestała całować stóp moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje stopy. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje". Do niej zaś rzekł: "Odpuszczone są twoje grzechy". Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?" On zaś rzekł do kobiety: "Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju".
dla Świadków Jehowy
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo
(1 Kor 12, 31 – 13, 13)
Bracia: Starajcie się o większe dary, a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą. Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał – byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje, nie jest jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie. Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy. Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe. Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne. Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś ujrzymy twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany. Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: największa z nich jednak jest miłość.
Miłość
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo
BŁ. MARIA MAGDALENA OD MĘKI PAŃSKIEJ


Urodziła się 5 września 1845 r. w Castellammare di Stabia koło Neapolu w zamożnej i głęboko religijnej rodzinie Francesca i Marii Rosy Starace. Na chrzcie otrzymała imię Konstancja.

Już w dzieciństwie marzyła o życiu kontemplacyjnym. Ponieważ jednak rodzice nie chcieli jej pozwolić na wstąpienie do klasztoru klauzurowego, w 1865 r. została tercjarką Zakonu Sług Maryi, przyjęła imię Maria Magdalena od Męki Pańskiej i nauczała katechizmu w swej rodzinnej miejscowości. W 1867 r. wybuchła epidemia cholery. Aby pomóc ciężko doświadczonej ludności, a zwłaszcza licznym sierotom, założyła Zgromadzenie Sióstr Współczujących Służebnic Maryi.

Przez wiele lat była poddawana bardzo ciężkim próbom fizycznym i duchowym, przeżywała ekstazy, doświadczała stygmatów, a nawet opętania.

Zmarła w Castellammare 13 grudnia 1921 r.; tam została beatyfikowana 15 kwietnia 2007 r.

opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/swieci/b_maria_m_odmeki.html
BŁ. MARIA MAGDALENA ...
Kategoria: Stygmatycy
emo
(Łk 1, 39-56)
Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: "Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana". Wtedy Maryja rzekła: "Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy. Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia. Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. święte jest Jego imię, A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, co się Go boją. Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił. Ujął się za swoim sługą, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie. Jak przyobiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwu na wieki". Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
dla Świadków Jehowy
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo
Objawienie Matki Bożej w Quito (1610-1634)
Objawienie Matki Bożej w Quito (1610-1634)
Mariana Francisca de Jesús Torres Berriochoa
Źródła historyczne
Matka Najświętsza objawiła się kilkakrotnie przełożonej sióstr Niepokalanego Poczęcia w Quito (stolica Ekwadoru), M. Mariannie Franciszce de Jesús Torres y Berriochoa (1563–1635). źródła historyczne o tych objawieniach dotarły do nas wnastępujący sposób: z powodu tak niezwykłych wydarzeń kierownik duchowny oraz biskup Quito wymagali od niej w imię posłuszeństwa spisania autobiografii. Tekst ten został aprobowany przez biskupa Piotra de Oviedo, dziesiątego biskupa ordynariusza Quito. Po jej śmierci, kierownik duchowy i spowiednik o. Michał Romero OFM napisał jej biografię. Dokumenty te razem z życiorysami wszystkich innych sióstr założycielek klasztoru w Ekwadorze zachowane są w wielkim tomie pt. El Cuadernon. Na podstawie tego źródła o. Manueal Souza Pereira, prowincjał Ojców Franciszkanów w Quito, napisał w 1790 roku książkę pt. Cudowny żywot Matki Marianny de Jesús Torres, hiszpańskiej zakonnicy i jednej z założycielek Królewskiego Klasztoru Niepokalanego Poczęcia w mieście św. Franciszka de Quito. (Jej ciało dotrwało do dziś nienaruszone).

Dzieło to przetłumaczyła na język angielski w 1988 r. Marianna Teresa Horvat, która wydała książkę na temat objawień Matki Bożej (Our Lady of Good Success – prophecies for our times, wydawnictwo TIA, Box 23135, Los Angeles CA 90023, USA, I wydanie 1999 r.)

Wizjonerka: Marianna de Jesús Torres
Marianna Franciszka urodziła się w Hiszpanii 1563 roku jako pierwsze dziecko gorliwej katolickiej rodziny. Z powodu jej głębokiej pobożności, została dopuszczona do I Komunii już 8 grudnia 1572, kiedy miała zaledwie 9 lat (Do początku XX wieku dzieci otrzymywały I Komunię dopiero od 12 roku życia, albo nawet później. Św. Pius X zadecydował, aby dopuścić dzieci do pierwszej Komunii od chwili osiągnięcia rozumu, jeśli znają postawy katechizmu, szczególnie dot. przyjęcia sakramentów spowiedzi i Komunii św.). Podczas Komunii Marianna otrzymała łaskę powołania oraz wewnętrzną pewność, że będzie przeznaczona na misje.

W 1577 roku opuściła Hiszpanię razem z ciotką, matką Marią de Jesús Taboada i czterema innymi zakonnicami, aby założyć klasztor w stolicy Ekwadoru. Rozpoczęła tam swe życie zakonne, które płynęło wedle ówczesnych zwyczajów watmosferze surowych umartwień. Matki założycielki były zachwycone „doskonałym przestrzeganiem reguł zakonnych i praktyką cnót” młodej nowicjuszki, inne siostry jednak okazywały zazdrość, prześladowały ją i rozsiewały oszczerstwa. Dwukrotnie zmarła i powróciła do życia. Po śmierci pierwszej przełożonej w 1593 roku, zostaławybrana na przeoryszę. Było to w chwili, kiedy w Quito wybuchła rewolucja, której skutki miały dotknąć również zakony. Właśnie wówczas pewna zakonnica, zwana La Capitana, z pomocą niektórych duchownych zawiązała spisek przeciw przełożonej i razem z innymi siostrami domagała się złagodzenia reguły i zwolnienia od kierownictwa duchowego Ojców Franciszkanów, uważanych za bardzo gorliwych i surowych zakonników.

W tej trudnej sytuacji matka Marianna uciekła się do modlitwy. Wówczas Matka Boża ukazała się jej po raz pierwszy i powiedziała: „Jestem María del Buen Suceso, Królowa nieba i ziemi. Przyszłam, aby pocieszyć twoje udręczone serce! Szatan próbuje zniszczyć to Boże dzieło, posługując się Moimi niewiernymi córkami, lecz nie osiągnie celu, bo Ja jestem Królową zwycięstwa i Matką Dobrego Zdarzenia, i pod tym tytułem pragnę być znana dla zachowania Mego klasztoru i jego mieszkańców”.

Wkrótce po tej wizji wspólnota wybrała nową przełożoną, pod której rządami reguła zakonna została złagodzona; ścisłe milczenie zanikło. S. Marianna próbowała przekonać nową przełożoną o niebezpieczeństwach płynących z takiego postępowania, co ściągnęło na nią gniew pozostałych sióstr. Po raz kolejny dotknęły ją oszczerstwa i kłamstwa, a co gorsza, wikariusz generalny zgodził się na wysłanie jej do więzienia pod zarzutem nieposłuszeństwa. Dobre siostry, które ogromnie cierpiały z powodu tak rażącej niesprawiedliwości, również zostały uwięzione; było ich razem 25.

W ciągu następnych pięciu lat s. Marianna, która trzykrotnie została uwięziona na dłuższy czas, otrzymała wiele szczególnych łask, miała też wizje Matki Bożej, która pokazała jej przyszłość klasztoru oraz Ekwadoru. Kazała też wykonać figurę Matki Bożej Dobrego Zdarzenia i umieścić ją na tronie przełożonej zakonu na znak, że to ona jest Panią klasztoru: „W mojej prawej ręce umieść pastorał oraz klucze jako symbol mojej władzy oraz znak, że klasztor jest moją własnością”.

Na koniec matka przełożona zrozumiała niewłaściwość swojego postępowaniawobec sióstr założycielek, uwolniła je i zrezygnowała ze swego urzędu. Wówczas biskup Quito kazał przeprowadzić przesłuchanie w sprawie oskarżeń przeciwko siostrom. Kiedy okazało się, że został wprowadzony w błąd przez oszczerstwa, kazał aresztować główną odpowiedzialną za zamęt – siostrę La Capitanę. Ta nie przyznała się jednak do winy, odmówiła przyjęcia pokarmu i poczęła bluźnić. Wtedy matka Marianna poprosiła biskupa o pozwolenie na przeniesienie zbuntowanej siostry do infirmerii klasztornej, gdzie sama opiekowała się nią, pomimo że w zamian doświadczała jedynie przekleństw i zniewag. Obawiając się o życie wieczne tej siostry, matka Marianna gorąco prosiła Pana Jezusa o uratowanie jej duszy. Zrozumiała wtedy, że jej prośba będzie wysłuchana, jeśli zgodzi się na przeżywanie duchowo pięciu lat kar piekielnych. Od razu wyraziła na to zgodę, a krótko później La Capitana nawróciła się, odbyła spowiedź generalną i stała się wzorem pokory i pobożności do końca życia. Zmarła rok po śmierci matki Marianny.

Tymczasem m. Marianna musiała wypełnić obietnicę: podczas pięciu lat czuła się jak potępiona i odrzucona przez Boga, którego tak bardzo umiłowała; przeżywała duchowo męki dusz potępionych.

Wizja profanacji Sakramentów świętych
20 stycznia 1610 roku Matka Boża objawiła się jej znowu i powiedziała między innymi: „Wiedz, że od końca XIX, a szczególnie w XX wieku namiętności wybuchną i dojdzie do zupełnego zepsucia obyczajów, bo Szatan prawie całkowicie panował będzie przez masońskie sekty. Aby do tego doprowadzić, skupią się one szczególnie na dzieciach. Biada dzieciom w owych czasach! Trudno będzie przyjąć sakramenty chrztu i bierzmowania. Wykorzystując osoby posiadające władzę, diabeł starać się będzie zniszczyć sakrament spowiedzi (...) To samo będzie z Komunią świętą. Niestety! Jak bardzo zasmuca Mnie, że muszę ci wyjawić tak liczne i okropne świętokradztwa – tak publiczne jak i tajne – popełnione z powodu profanacji Najświętszej Eucharystii! W czasach tych wrogowie Chrystusa, zachęcani przez diabła, często kraść będą z kościołów konsekrowane Hostie, aby bezcześcić Postacie Eucharystyczne. Mój Najświętszy Syn widzi samego siebie rzuconego na ziemię i zdeptanego przez nieczyste nogi”. Dalej mówi Matka Najświętsza o lekceważeniu sakramentu ostatniego namaszczenia, przez co wiele dusz pozbawionych będzie pocieszenia i łask w decydującej chwili śmierci. „Sakrament małżeństwa, symbolizujący związek Chrystusa ze swoim Kościołem, będzie przedmiotem atakówi profanacji w najściślejszym znaczeniu tego słowa. Masoneria, która będzie wówczas sprawować rządy, zaprowadzi niesprawiedliwe prawa mające na celu zniszczenie tego sakramentu, a przez to ułatwi każdemu życie w stanie grzechu, oraz spowoduje wzrost liczby dzieci urodzonych w nielegalnych związkach, nie włączonych do Kościoła. Duch chrześcijański szybko upadnie, drogocenne światłoWiary zgaszone będzie do tego stopnia, że nastąpi prawie całkowite zepsucie obyczajów. Skutki zeświecczonego wychowania będą się nawarstwiać, powodując m. in. niedostatek powołań kapłańskich i zakonnych.

Sakrament kapłaństwa będzie ośmieszany, lżony i wzgardzony. Diabeł prześladować będzie szafarzy Pana w każdy możliwy sposób. Będzie działać z okrutną i subtelną przebiegłością, odwodząc ich od ducha powołania i aby uwodząc wielu. Owi zdeprawowani kapłani, którzy zgorszą chrześcijański lud, wzbudzą nienawiść złych chrześcijan oraz wrogów Rzymskiego, Katolickiego i Apostolskiego Kościoła, którzy zwrócą się przeciwko wszystkim kapłanom. Ten pozorny tryumf Szatana przyniesie ogromne cierpienia dobrym pasterzom Kościoła.

Poza tym, w owych nieszczęśliwych czasach, nastąpi niepohamowany zalewnieczystości, która popychając resztę ludzi do grzechu, pociągnie niezliczone lekkomyślne dusze na wieczne potępienie. Nie będzie można znaleźć niewinności wdzieciach, ani skromności u niewiast. W owych chwilach największej potrzeby Kościoła, ci, którzy mają mówić, będą milczeć!”. Na koniec Matka Boża ponownie nakazała wykonać figury ku Jej czci.

Cudowna figura Matki Bożej del Buen Suceso
Zaraz po tym objawieniu matka Marianna prosiła biskupa Quito, aby jak najprędzej ustosunkował się do próśb Najświętszej Maryi Panny. Po otrzymaniu jego zgody, powierzyła wykonanie artyście Francisco del Castillo, który nie tylko był doświadczonym rzeźbiarzem, ale także człowiekiem wielkiej cnoty połączonej z głęboką pobożnością maryjną. Kiedy praca dobiegła do końca, zadecydował, że będzie musiał pojechać do Europy, aby znaleźć najlepsze farby do malowania twarzy Madonny. Obiecał powrócić do Quito przed 16 stycznia 1611 roku i ukończyć dzieło. Jednak w nocy przed jego przyjazdem twarz figury została w cudowny sposób pomalowana. Kiedy siostry przyszły wcześnie rankiem na jutrznię, kaplicawypełniona była niebieskim światłem, otaczającym posąg. Kiedy artysta przybył następnego ranka do klasztoru, aby ukończyć pracę, zawołał zaskoczony: „Co widzę? Ta wspaniała rzeźba – to nie moje dzieło. To jest dzieło anielskie, bo coś takwspaniałego nie mogłoby być stworzone tu na ziemi przez ręce śmiertelnika. Żaden rzeźbiarz, choćby nie wiadomo jak uzdolniony, nie mógł stworzyć takiej doskonałości i nieziemskiej piękności”. Rzeźbiarz potwierdził pod przysięgą autentyczność cudu. Pod spisanym przez niego oświadczeniem widnieje również podpis biskupa Quito, który wkrótce kazał przygotować się przez nowennę na uroczystą intronizację. 2 lutego 1611 roku poświęcił uroczyście cudowną figurę pod wezwaniem Matki Bożej Dobrego Zdarzenia. Rzeźba wniesiona została w uroczystej procesji na wyższy chór kościoła klasztornego na specjalnie przygotowanym tronie. Co roku przenoszona jestw procesji z chóru do głównego ołtarza podczas nowenny poprzedzającej święto Matki Bożej Dobrego Zdarzenia 2 lutego. W ostatnich latach posąg wystawiany jest dla wiernych także podczas miesiąca maryjnego (tj. w maju) i podczas miesiąca Różańca świętego (w październiku).

Główne objawienie: zgaśnięcie wiecznej lampki i jego znaczenie
Resztę życia matka Marianna spędziła na wewnętrznych i zewnętrznych umartwieniach i ofiarach: chciała stać się ofiarą dla XX wieku, jak o to prosiła ją Matka Najświętsza.

Najważniejsze objawienie siostra Marianna miała o poranku 2 lutego 1634 roku, kiedy to podczas modlitwy przed Najświętszym Sakramentem nagle zgasła paląca się przed ołtarzem wieczna lampka. Kiedy siostra Marianna próbowała ją zapalić ponownie, Matka Boża objawiła się jej i powiedziała:

„Przygotuj twoją duszę, aby coraz więcej oczyszczona mogła wstąpić w pełnię radości twojego Pana. O, gdyby śmiertelnicy, a szczególnie pobożne dusze poznały, czym jest niebo, co to jest posiadanie Boga, jakże inaczej żyłyby i nie odmawiałyby żadnej ofiary, aby Go posiadać.

Zgaśnięcie lampki klasztornej, które zobaczyłaś, ma wiele znaczeń:

Po pierwsze, przy końcu XIX wieku i podczas dużej części wieku XX powstanie zamęt w tym kraju, będącym wtedy wolną republiką. Wtedy cenne światło wiary zgaśnie wduszach z powodu prawie całkowitego zepsucia obyczajów. Podczas tego okresu będą wielkie fizyczne i moralne klęski, publiczne i prywatne. Niewielka grupa ludzi, która zachowa skarb wiary i cnoty, będzie doznawała okrutnych i niewymownych cierpień oraz przedłużonego męczeństwa. Aby wyzwolić ludzi z niewoli tych herezji, ci, których Mój Najświętszy Syn powołał do wykonania odnowy, potrzebują wielkiej siły woli, wytrwałości, odwagi i ufności w Bogu. Nadejdzie taki moment, kiedy wszystko wydawać się będzie stracone, a wszelkie wysiłki – nadaremne; stanie się tak dlatego, by poddać próbie wiarę i ufność sprawiedliwych, nastąpi wtedy szczęśliwy początek całkowitego odrodzenia.

Po drugie, Moje zgromadzenia opustoszeją, zatopione w otchłani oceanu goryczy iwydawać się będzie, że utoną one w tych różnych wodach nieszczęścia. Ileż prawdziwych powołań zostanie straconych przez nieumiejętne formowanie i brak duchowego kierownictwa!

Trzeci powód, dla którego lampka zgasła, to atmosfera tych czasów, przepełniona duchem nieczystości, jak ohydna powódź, która zaleje ulice, place i miejsca publiczne, do tego stopnia, że prawie już nie będzie na świecie dziewiczej duszy.

Czwartą przyczyną jest to, iż po infiltracji we wszystkich warstwach społecznych, masońskie sekty będą z wielką przebiegłością szerzyć swoje błędy w rodzinach, przede wszystkim po to, by zepsuć dzieci. W tych nieszczęśliwych czasach zło uderzy w dziecięcą niewinność, a w ten sposób powołana kapłańskie będą zaprzepaszczone. Jednak i wtedy będą zgromadzenia zakonne, które podtrzymują Kościół, oraz święci kapłani – ukryte i piękne dusze, którzy będą pracować z energią i bezinteresownym zapałem dla zbawienia dusz. Przeciw nim bezbożni będą toczyć okrutną wojnę, obrzucając ich oszczerstwami, obelgami i nękając, próbując zniechęcić do wypełniania ich obowiązków. Lecz oni, jak solidne kolumny, nie poddadzą się i stawią czoło temu wszystkiemu w duchu pokory i ofiary, w którego będą uzbrojeni mocą nieskończonych zasług Mojego Najświętszego Syna, miłującym ich wnajbardziej wewnętrznych głębiach Jego Najświętszego i Najczulszego Serca. Jak bardzo Kościół będzie cierpieć w owej ciemnej nocy! Zabraknie prałata i ojca, który czuwałby z miłością, łagodnością, siłą i przezornością, a wielu utraci ducha Bożego, wystawiając swoją duszę na wielkie niebezpieczeństwo.

Módl się usilnie, wołaj niestrudzenie i płacz nieustannie gorzkimi łzami, w skrytości serca błagając naszego Ojca Niebieskiego, aby z miłości do Eucharystycznego Serca mojego Najświętszego Syna, dla Jego Najdroższej Krwi wylanej z taką hojnością oraz głębokiej goryczy i bólu Jego Męki i śmierci ulitował się nad Swoimi sługami i położył kres tym straszliwym czasom, oraz aby zesłał Kościołowi prałata, który odnowi ducha jego kapłanów.

Tego ukochanego syna, którego Mój Boski Syn i Ja otoczymy szczególną miłością i napełnimy wieloma łaskami: pokory serca, poddania się Bożym natchnieniom, siły, aby mógł bronić praw Kościoła. Damy mu czułe i współczujące serce, którym ogarnie jakby drugi Chrystus wielkich i maluczkich, nie gardząc najbardziej nieszczęśliwymi, którzy będą prosić go o światło i radę w ich zwątpieniach i trudnościach. W jego ręce złożone będą wymiary, by wszystko czynione było zgodnie z wagą i miarą, ku chwale Bożej.

Przed przybyciem tego prałata i ojca, wiele serc osób poświęconych Bogu w stanie kapłańskim i zakonnym wpadnie w oziębłość (...) Popełnione zostaną wszystkie rodzaje zbrodni pociągając za sobą wszelki rodzaj kary: zaraza, głód, konflikty społeczne wewnętrzne i zewnętrzne, apostazja, to wszystko przyczyni się do zatraty licznych dusz. Aby rozproszyć te czarne chmury, przeszkadzające Kościołowi cieszyć się jasnym dniem wolności, wybuchnie straszliwa wojna, w której popłynie krewswoich i obcych, kapłanów i zakonników. Noc ta będzie straszna do tego stopnia, że ludzie będą myśleć, iż zło zatryumfowało.

Wtedy wybije Moja godzina: zdetronizuję pysznego, przeklętego szatana, zetrę go pod moimi stopami i zrzucę w przepaść piekielną. W ten sposób Kościół oraz ten kraj uwolniony zostanie na końcu od jego okrutnej tyranii.

Piąty powód, dla którego zgasła lampa w klasztorze jest taki, że wpływowe osoby z obojętnością patrzeć będą na uciskany Kościół, prześladowaną cnotę i tryumfującego szatana, nie używając zgodnie z wolą Boga swoich wpływów w celu walki ze złem lub odnowy wiary. I tak ludzie będą stopniowo obojętnieć na żądania Boga, zaakceptują ducha zła i pozwolą się zmieść wszelkim rodzajom występku i grzechu.

Moja droga córko, gdyby przyszło ci żyć w tych okropnych czasach, umarłabyś z bólu widząc, że dokonuje się to, co ci objawiłam. Jednak miłość Mojego Najświętszego Syna i Moja do tej ziemi jest tak wielka, iż chcemy, aby od tej chwili twoje ofiary i dobre uczynki przyczyniły się do skrócenia czasu trwania tej strasznej katastrofy”.

Objawienie Najświętszego Serca Pana Jezusa o kryzysie w Kościele
W ostatnich dziesięciu miesiącach życia matki Marianny, która coraz częściej chorowała i cierpiała, Matka Boża objawiła się jej jeszcze kilkakrotnie. Matka Marianna była wzorem dla całej wspólnoty, ofiarowała wszystkie swoje udręki za Kościół, szczególnie w XX wieku. Pewnego dnia otrzymała łaskę wizji Najświętszego Serca Pana Jezusa, otoczonego małymi, przeszywającymi cierniami, które raniły Je okrutnie. Pan Jezus wytłumaczył jej ich znaczenie: „Rozumiej, że one [ciernie] oznaczają ciężkie i powszednie grzechy moich kapłanów i zakonników, których wyzwalam od świata i wprowadzam do klasztorów. To ich niewdzięczność i obojętność tak okrutnie rani Moje Serce.

Nadchodzą czasy, gdy [Moja] nauka będzie powszechnie znana uczonym i nieuczonym. Będzie się pisać wiele książek na tematy religijne, lecz praktykować te nauki i cnoty będzie niewiele dusz, święci będą rzadkością. Dlatego moi kapłani i zakonnicy popadną w zupełną obojętność. Ich oziębłość zgasi ogień Bożej miłości, wten sposób ranią Moje Miłujące Serce tymi małymi cierniami, które widzisz. ...

Wiedz także, że Boska Sprawiedliwość ześle straszne kary na całe narody, nie tylko za grzechy ludzi, ale także szczególnie za grzechy kapłanów i osób zakonnych – gdyż ci ostatni powołani są, przez doskonałość swego stanu, aby stali się solą ziemi, mistrzami prawdy, powstrzymującymi Boży gniew. Porzucając swą powierzoną przez Boga misję, poniżają siebie do tego stopnia, że w oczach Boga powiększają oni jeszcze surowość kar”.

Ostatnie objawienie Matki Bożej Dobrego Zdarzenia
Po raz ostatni Matka Boża objawiła się m. Marianie 8 grudnia 1634 roku, zapowiadając jej bliską śmierć. Ponownie z naciskiem mówiła o tym, jak ważne są spowiedź i Komunia święta, a także o ciężkiej odpowiedzialności kapłanów. Przepowiedziała różne wydarzenia, które mają mieć miejsce w XIX wieku. Mówiła również o roli klasztorów, w których zachowuje się czystość i umartwienie: „Oczyszczą one atmosferę skażoną przez tych, którzy oddają się najbardziej ohydnym grzechom i namiętnościom”. Na prośbę m. Marianny, aby jej imię pozostało nieznane, Matka Boża odpowiedziała, że dopiero po trzech stuleciach tajemniczego milczenia objawienia te oraz jej imię zostaną ponownie odkryte. Na koniec ostrzegała, że nabożeństwo do Niej „będzie zwłaszcza w XX wieku owocować cudownie w sferze duchowej i doczesnej, ponieważ jest wolą Boga, aby zachować ten Mój tytuł oraz twoje życie dla owego wieku, kiedy zepsucie obyczajów będzie prawie powszechne, a cenne światło wiary niemal zgaśnie”.

16 stycznia 1635 matka Marianna zmarła po przyjęciu ostatnich sakramentów.W 1906 r., podczas remontu klasztoru, została otwarta trumna, w której znaleziono jej nienaruszone ciało.

Źródło: znalezione w necie...

O kościele w Quito, w którym miało miejsce objawienia Matki Bożej Dobrego Zdarzenia czytaj też na stronie: www.ourladyofgoodsuccess.com

O objawieniu w Quito mówi też książka: Tajemnice napomnienia i triumf Dwóch Serc - Jezusa i Maryi - Kelly Bowring str. 17-20 (książka posiada imprimatur arcybiskupa i nihil obstat ojca prowincjała)

Poniżej dodatkowe informacje ze źródła:wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/04/25/bl-marianna-wizja-profanacji-sakramentow-swietych-glowne-objawienie-o-zgasnieciu-wiecznej-lampki-oraz-objawienie-najswietszego-serca-pana-jezusa-o-kryzysie-w-kosciele/

O kościele w Quito, w którym miało miejsce objawienia Matki Bożej Dobrego Zdarzenia czytaj też na stronie www.ourladyofgoodsuccess.com, gdzie znajduje się m.in. sporo dużych zdjęć świątyni i innych ciekawych materiałów (strona w języku angielskim).
Za: forumdlazycia.wordpress.com


www.skape.parafia.info.pl/?p=main&what=49
s. Marianna de Jesús ...
emo
pl.wikipedia.org/wiki/Marianna_Franciszka_de_Jes%C3%BAs_Torres_y_Berriochoa

Siostra Marianna Franciszka pełniła swoją posługę aż do śmierci 16 stycznia 1635. W 1906 roku, podczas remontu klasztoru, została otwarta trumna, w której znaleziono jej nienaruszone ciało.
s. Marianna de Jesús ...
emo s. Marianna de Jesús ...
emo
Cudowny żywot Matki Marianny de Jesús Torres, hiszpańskiej zakonnicy i jednej z założycielek Królewskiego Klasztoru Niepokalanego Poczęcia w mieście św. Franciszka.





W czwartej części nauczań ks. Piotra Glasa, wygłoszonych w marcu 2016 r. podczas rekolekcji na Jasnej Górze w Częstochowie, przywołuje on treść objawień Matki Bożej, które miały miejsce w Quito, stolicy Ekwadoru. Maryja objawiała się hiszpańskiej zakonnicy, Marianie. Choć działo się to na przełomie XVI i XVII wieku, Maryja omawiała problemy czasów ostatecznych: XX i XXI wieku. 20 stycznia 1610 roku Matka Boża powiedziała między innymi: „Wiedz, że od końca XIX, a szczególnie w XX wieku namiętności wybuchną i dojdzie do zupełnego zepsucia obyczajów, bo Szatan prawie całkowicie panował będzie przez masońskie sekty. Aby do tego doprowadzić, skupią się one szczególnie na dzieciach. Biada dzieciom w owych czasach! (…)"



Read more: www.pch24.pl/piec-lat-w-piekle--wyjatkowe-doswiadczenia-marianny-de-torres,14406,i.html#ixzz6V2ycQhRD
s. Marianna de Jesús ...
emo
EZECHIELOWE TAU
Badając różne teksty Starego Testamentu i zwracając uwagę na tekst Ezechiela (9, 4), można zauważyć wiele różnych interpretacji. I tak fragment „.. .nakreśl ten znak TAW.. . „ jest tłumaczony na takie sposoby: "...naznacz thau...”; „...naznacz X.: . „ ; „ . . . oznacz krzyżem.. . „ ; „ . . . i uczyń znak . . , " .
Widoczne więc są duże rozbieżności co do sposobu tłumaczenia tego tekstu. Biorą się one stąd, że dzisiejsza litera hebrajska Taw (Tau) w kwadratowym alfabecie ma swoje słowne znaczenie "znak". Okazuje się jednak, że użyta litera alfabetu u Ezechiela jest bardziej pierwotna i jest w postaci "x" lub "+".
Dowodzą tego:

- Listy Lachisha z ok. 590 roku, które napisane zostały w alfabecie fenicko-hebrajskim z czasu z przed wygnania, a więc z czasu, kiedy swą działalność profetyczną w Babilonii prowadził Ezechiel - bezpośrednio przed i po upadku Jerozolimy (593-571) ;
- monety z okresu przed i po Chrystusie ;
- wypowiedź św. Hieronima (+420), który stwierdza, iż antyczna hebrajska Tau była w kształcie krzyża .

Hieronim coś wiedział o historii rozwoju starego znaku krzyża Tau do nowszego kwadratowego znaku hebrajskiego alfabetu. Da się to odczuć w jego komentarzu do Ezechiela, gdzie potwierdza słuszność późniejszego chrześcijańskiego znaczenia treści Ezechielowego Tau, jako znaku krzyża wyciśniętego na czole, wyraźnie wskazując na starą formę pisania litery współczesnej mu rabinistycznej symboliki.
Potwierdza to potem św. Beda, gdy spostrzega: "Chcę abyście wiedzieli, że ponieważ u Samarytan litera Tau posiada podobieństwo do krzyża, jakkolwiek u Hebrajczyków została zmieniona. Przeto przez Tau, które rozumie się jako znak, rozpoznawani są ci, którzy noszą znak krzyża na czole i w sercu oraz przez wiarę, wierzą w mękę Chrystusa i mogą być zbawieni" . Septuaginta więc tłumaczy ten tekst opisująco, używając tylko słowa "semeion". Hieronim natomiast wyraża to dokładniej, dodając Tau, być może sugerując się Orygenesem, który to, za Akwilą Teodocjuszem stwierdza, że lepiej Taw nie tłumaczyć, a pozostawić takim jakie jest .
Tak pozostawione, oryginalne Tau dotarło do chrześcijan, choć już w między czasie nabrało ono znaczenia i interpretacji semickiej i greckiej.
Można tu jeszcze postawić pytanie, czy Ezechiel znał krzyżowanie jako wyrok skazujący. Otóż mógł znać, bowiem fragment Księgi Pwt 21,22n interpretowano jeszcze przed powstaniem chrześcijaństwa w odniesieniu do wykonania wyroku śmierci przez ukrzyżowanie . Trzeba jednak powiedzieć, że nie mógł Prorok utożsamiać krzyża śmiercionośnego z Tau. Nadał mu znaczenie paschalne, ale tego, że drzewo śmierci nabierze zbawiennego znaczenia nie musiał się spodziewać, podobnie jak nie spodziewali się tego nawet sami Apostołowie.

GRECKIE TAU


Od pierwszego tysiąclecia przed Chrystusem zaczęto używać pisma spółgłoskowo-samogłoskowego, wywodzącego się z fenickiego pisma alfabetycznego - pisma greckiego. Od niego pochodzi pismo łacińskie i cyrylica. W piśmie fenickim litera t, znajduje się na 22 miejscu, ale nie jest to ostatnia litera alfabetu jak w alfabecie hebrajskim, choć jej graficzny wygląd jest identyczny, tzn. "x" lub "+". Ta litera ma też swa wartość liczbowa 400. Natomiast grecka litera Tau, ma wygląd dużej litery T, a jej wartość liczbowa wynosi 300. Występuje ona również na 22 miejscu i też nie jest ostatnią literą alfabetu.

Grecy dokonują zamiany graficznej biblijnego Tau z formy "x" na T. W konsekwencji tego przestawienia znak ten nabiera nowych wartości interpretacyjnych, chociażby nawet związanych z jej wartością liczbową, czy formą budowy. Co do formy, to składa się ona z: "kreski poziomej (cheraia), wzniesionej na kresce linii prostopadłej, pionowej (iota)"

1. Już dla pogańskich Greków Tau przywoływała obraz krzyża, jako instrument kary.
Jest więc uosobieniem życia i haniebnej śmierci niewolników - symbolem grzesznego końca życia.
Można na to znaleźć przykład w krótkim dziełku Lucjana z Samosaty (+200) "Procesy Liter".

Jest to krótkie opowiadanie powstałe pod wpływem ewolucji mowy, gdzie litera Tau w procesie sądowym za narzucanie się ukarana jest wyrokiem jaki sama reprezentuje przez swój widzialny znak, bo - mówi Lucjan - tyrani zapożyczyli od litery Tau formę drzewa, na którym krzyżowali skazanych na śmierć.

Ale poza tym drastycznym kojarzeniem litery Tau Grecy znają jeszcze inne. Otóż wzrokowo ta litera przedstawiała maszt statku z poprzeczną reją.
Kreska pionowa (iota) to maszt, natomist reja to keraja, kreska pozioma. Poeta Auzoniusz (+395) z Bordeaux określił tak Tau: "Jak maszt nosi swoją reję, tak ja w ten sposób jestem Tau". Nie będzie więc dziwić rozprzestrzenianie się całej tej "żeglarskiej" egzegezy Tau.
Ta egzegeza dotyka formy wizualnej litery, ale chlubi się także z niespodzianek literackich, jakie niesie ze sobą. Jest ona bogata w odwoływanie się do "Odysei", w której to widzimy Ulissesa przywiązanego do masztu statku. W tym wypadku krzyż jest utożsamiany przez żeglarzy i rybaków z "ostatnią deską ratunku", tak jak maszt w czasie sztormu. Ten temat "żeglarski" nie został zapomniany nawet kiedy grekę zastosowano na zachodzie.

Raban Maur (+856) śpiewał jeszcze pochwały krzyża, wykorzystując te same obrazy. W rzędzie obrazów znanych od Minucjusza Feliksa spostrzega się tajemnicę krzyża: w przecinających się czterech kierunkach niebieskich, w locie ptaka, w postaci płynącego człowieka, w statku z jego masztem i w literze tau, spostrzega on wyraźnie wyciśnięty znak tajemnicy krzyża. Jak już wcześniej wspomniano litera Tau ma swoje znaczenie liczbowe.

Jako liczba 300 może podlegać pitagorejskim spekulacjom liczbowym wskazując na magię liczbową i w ten sposób wyrażać niezwykłe, głębokie myśli. 300 jest złożone z 3 x 100, a 100 to jest 10 x 10, zaś 10 jest liczbą doskonałą. W tym jednak momencie magia literowa mogła zetknąć się z talmudycznym tłumaczeniem Tau jako końca i wypełnienia (wykonania i spełnienia) Prawa.

Na tej podstawie Chromacjusz z Akwilei (+407), przyjaciel Hieronima i Rufina, pisze: "w jocie i kresce Prawa można dostrzec misterium krzyża, ponieważ litera i cecha, która ją przewyższa, tworzą obraz tego krzyża, który zapowiedziany przez prawo i Proroków nie zmieni się, nie przeminie nigdy". Tau - 300, a w tym śmierć i życie razem, koniec i wypełnienie znaku krzyża. Późno judaistyczna alegoryzacja liter dokonała się tylko na podstawie greckich zrozumiałych spekulacji liczbowych, całkiem właściwych i z tego utworzyli własny system talmudycznej gematrii. Sedno tego skomplikowanego rozumienia liter, słów Pisma Świętego tkwi w tym, że przedstawia się pewne słowa biblijne w ich greckim znaczeniu lub na odwrót, że tłumaczy się lub interpretuje biblijne dane w sensie słownym tak, aby odkryć tajemnice ukryte w znakach literowych.
Można więc stwierdzić, że Tau była dla ludzi o grecko-rzymskiej kulturze znakiem:
- haniebnej śmierci,
- symbolem śmierci i życia,
- symbolem ratunku.

SEMICKIE TAU


Żydzi posiadając alfabet stopniowo opracowywali odpowiednie objaśnienia dla każdej litery. Miały one wiele różnych znaczeń słownych i symbolicznych, w zależności od potrzeb.
I tak w piśmie starosynajskim litera Tau od niepamiętnych czasów posiada(a znaczenie "znaku sądu" . Natomiast Talmud mówi, że Bóg stworzył świat począwszy od 22 liter, gdzie "x" była to ostatnia litera alfabetu i dlatego uważa się ją za symbol końca i symbol zamknięcia .
Litera ta mogła nabrać specyficznego znaczenia dla Izraelitów już podczas niewoli egipskiej, gdzie była używana w nieco odmiennej formie; którą zwą "ankiem", krzyżem kluczowym, który w alfabecie hieroglifowym oznaczał "życie". Podobnie bowiem wyglądał klucz, za pomocą którego otwierano śluzy Nilu . Przez Egipcjan stosowany był, także jako pieczęć. W pouczeniach Amen-em-ope można wyczytać: "Nie mów: nie mam grzechu i nie wysilaj się, by szukać sporu. Grzech dotyka boga, opieczętowany jest jego palcem..." . "Można tu wspomnieć stelle Samsi-Adada V (824-810), Assurbanipala II (883-859), Salmanassara III (858-824) na których widnieją symbole krzyża" .
Potwierdzeniem tego może być fakt znaczenia odrzwi domów przez Izraelitów.

Był więc ten znak czytelny tak dla duchownych, jak i świeckich . Problem dotyczący tajemnicy Tau chciał rozwiązać już Orygenes. Z tego powodu przeprowadził wywiad: "kiedy wypytywaliśmy Hebrajczyków, czy na podstawie ojcowskiej tradycji mogliby podać nam informacje o literze Tau, oto co usłyszeliśmy.
Jeden powiedział, że litera Tau zajmuje ostatnie miejsce wśród 22 liter w kolejności w jakiej zostały ułożone. Ostatni zatem znak przyjęty został dla oznaczenia doskonałości tych, którzy jako cnotliwi płaczą i boleją nad grzechami ludu i współczują sprzeniewierzonym.
Drugi mówił, że litera Tau jest symbolem tych, którzy zachowali prawo, jako że u Hebrajczyków prawo nazywa się Torą, a ponieważ pierwszą literą tego słowa jest Tau, więc oznacza ona tych, którzy żyją według tego prawa zbawczego .
Trzeci natomiast, należący do tych, którzy zawierzyli Chrystusowi twierdził, że według starej pisowni litera Tau przypomina swym kształtem krzyż i jest zapowiedzią tego znaku, który chrześcijanie kreślą na czole i który czynią wszyscy wierni, gdy przystępują do jakiejkolwiek pracy, zwłaszcza zaś zaczynając modły lub lekturę Pism Świętych" .
To co stwierdził ten ostatni należący do judeochrześcijan potwierdza pismo przypisywane Barnabie. Tak przedstawiałaby się, w skróconej formie, różnorodność interpretacji litery Tau, jest ona:

1/ w piśmie starosynajskim:
- znakiem sądu,
- pieczęcią,
- znakiem uwiarygodnienia,
2/ u (talmudystów?):
- symbolem końca,
-symbolem doskonałości,
-znakiem zachowywania Tory.



SENS ZNAKU TAU W NAWIĄZANIU DO HISTORII.


Zadaniem męża w lnianych szatach były dwie czynności: "rozpoznać" i "oznaczyć" (opieczętować) (Ez 9,3-4).
Rozpoznać:
Oto ten człowiek wysłany przez Jahwe ze swego tronu na sąd zbawienia, ma przejść przez cale miasto Jeruzalem i rozpoznać sprawiedliwego i grzesznika, aby kara nie dotknęła jednakowo jednego jak i drugiego.
Właśnie ten sens odpowiedzialności indywidualnej i zbiorowej, który stawia znak zapytania począwszy od Księgi Rodzaju przez usta Abrahama (Rdz 18,23), wyjaśnia się poprzez proroków Jeremiasza i Ezechiela w sposób szczególny.

BIBLIJNA PIECZĘĆ


Fakt pieczętowania jest bardzo znany tak w Biblii, jak i w życiu. Od najdawniejszych czasów używano pieczęci jako podpisu i symbolu dane j osoby (zob. Rdz 38 , 18 ) i jej władzy ( zob. Rdz 41, 42; 1 Mch 6, 15).
Materia i znak (odcisk) były bardzo różne. Na ogół w Izraelu pieczęć znajdowała się w pierścieniu lub wieszano sobie ją na szyi. Nikt by się jej nie pozbył bez poważnej przyczyny (por. Jr 22,24). Jej użycie odpowiada podwójnej funkcji: zalakować, aby zamknąć tajemnicę, zaświadczyć, potwierdzić, umacniając świadectwo posiadacza.

Pieczętuje się kamień, aby uczynić go nienaruszalnym (Dn 6,17),
kamień przy grobie (Mt 27, 60), otchłań, gdzie wrzuca się szatana (Ap 20,3),
tekst przymierza (Ne 9,38; 10,1),
wyrok królewski (Est 3,10; 8,2-8; por. 1 Krl 21,.
Fakt pieczętowania zawsze wskazuje na przynależność lub posiadanie (Pwt 32,34).
Zwój opieczętowany może być przeczytany jedynie przez tego, kto ma prawo otworzyć jego pieczęcie (Iz 29,11).
Źródło, ogród, pomieszczenie opieczętowane wzbraniają wstępu osobie obcej (Pnp 4, 12; Dn 14, 10).



Sam człowiek robi sobie tatuaże, aby uzewnętrznić swoją przynależność do bóstwa - ktoś powie: "Ja należę do Jahwe", inny będzie nosił na piersi imię Jakuba. Ktoś napisze na ręku: "należący do Jahwe i będzie nazywał się Izrael" (Iz 44,5).
Nie możemy nie zacytować na tym miejscu owego pięknego tekstu, w którym Izajasz mówi o tym zwyczaju, aby wyrazić wybór i wielką miłość Boga do swego ludu: "Patrz, oto wyryłem cię na obu dłoniach" (Iz 49,16).
Dzięki wielkiej wadze, jaką posiadała pieczęć w codziennym życiu, z biegiem czasu stała się ona symbolem i nabrała znaczenia teologicznego w sposób dwuwymiarowy: zalakowanie i poświadczenie, które daje początek nowemu pojęciu: "pieczętować w Duchu".

Pierwszy wymiar pieczętowania znajduje się przede wszystkim w apokalipsach. Przechowuje się zapieczętowane wizje (Dn 8, 26; 12, 4. 9; Ap 10, 4), z wyjątkiem Ap 20, 10, gdzie czas jest krótki i nic nie zdoła odwrócić wydarzeń, które mają nastąpić (zob. też Iz 29,11; 8,16).
W Dn 9, 24 pieczęć nabiera innego znaczenia. Opieczętowano nieprawości i nikt ich już nie odnajdzie. Jest to jakby tajemnica sakramentalna Boga, który przebaczył. W drugim wymiarze - jako poświadczenie - znajdujemy pieczęć w przeróżnych tekstach biblijnych: Przymierze z Abrahamem pieczętuje ciało poprzez obrzezanie. Przymierze na Synaju opieczętowane jest krwią. Obecność i ucisk oblubieńca są znakiem opieczętowanej miłości (Pnp 8,6).
Pieczęć może czasem stać się pamiątką. W tym celu kapłan nosi na swych szatach imiona dwunastu synów Izraela, których reprezentuje wobec Boga (Wj 28, 11. 21. 30. 36).

Na koniec wymienimy te teksty, w których chodzi o pieczęć eschatologiczną, która znaczy i ochrania wybranych na sądzie czasów ostatecznych. Jest to pieczęć albo znak zwycięstwa na sądzie.

Do tego rodzaju tekstów należą te, które już wyżej wymieniliśmy jako odnoszące się do wspólnego tematu:
Wj 12, noc paschalna, w której krew jest pieczęcią zbawienia.
Ez 9,4, w którym Tau na czole jest znakiem zbawienia. Ap 7, 2, tekst wyraźnie natchniony w oparciu o Ez 9, gdzie wszyscy naznaczeni "pieczęcią Boga żyjącego" na czole, zostają zbawieni.

Fakty pieczętowania wybranych zawsze uprzedzają karę lub pojawienie się udręk apokaliptycznych.

W oparciu o to, cośmy powiedzieli wyżej, wiemy, że "pieczęć Boga" oznacza Jego panowanie i jest potwierdzeniem Jego uznania i Jego protekcji. Usprawiedliwieni już nie należą do samych siebie ani do grzechu, mogą spokojnie stanąć na sądzie, gdyż zostali utwierdzeni w wierze, otrzymali z ręki Boga, poprzez swego posłańca, zapewnienie zbawienia.
W Apokalipsie mamy również wzmiankę o pieczęci Bestii (Ap 14, 9; 13, 16; 16, 2; 19, 20; 20, 4). Bestia stawia pieczęć za pomocą fałszywego i nagradzającego omamienia. Bóg stawia pieczęć w pokoju i wolności wiecznego wyboru.

TAU I CHRZEŚCIJAŃSKI ZNAK KRZYŻA


Dużo problemów sprawia odczytanie chrześcijańskiego sensu konkretnego tekstu ze Starego Testamentu bez odwołania się do innych tekstów i bez popadnięcia w jakąś formę alegorii. Kierujemy się radą Pierre'a Grelot zwracając uwagę na obecność tajemnicy Chrystusa i na ogólną formę ukazania jej i ogłoszenia w Starym Testamencie. U Ez 9 stajemy w momencie sądu. Cała pierwsza część dzieła oddycha tym tematem: najazd najpotężniejszego wroga na Jeruzalem, który zabija i niszczy - po klęsce nastąpi smutna deportacja. Jest to tragiczna rzeczywistość, którą prorok ogłasza. Z punktu widzenia doświadczenia religijnego, rozumie się, że nie jest to tylko jakaś groźba polityczna, lecz pouczająca kara, za zatwardziałość serc w niewierności. Izraelici odeszli od swego Boga, czynili zło i niesprawiedliwość swoim bliźnim, lecz Pan historii powstaje, a Jego głos biegnie szybko poprzez wydarzenia .

Kara nie miała być i nie była całkowitą zagładą. Miłosierdzie Boże pozostawia Resztę, która oczyszczona przez doświadczenie stanowi lud pokorny i biedny, Resztę, z którą po powrocie z wygnania Bóg odnawia swoje przymierze. Jeżeli pozostaje Reszta, to dlatego, iż Bóg nie zerwał swego przymierza. Antytypem "Reszty" w Nowym Testamencie jest Kościół Chrystusowy (por. Rz 11) .

"Sąd posiada wspólne dramatyczne tło, usytuowane w dokładnych wymiarach. Rozumiany w ten sposób, jest czynnością stałą, która ogarnia całą ludzką historię, gdy urzeczywistnia się w jakichś konkretnych wydarzeniach, wtedy ludzkość (a nie tylko lud Boży) doświadcza tego na sobie. Z tej perspektywy wszystkie negatywne aspekty historyczne stanowią praktyczne doświadczenie tegoż sądu Bożego. Jednak ten sąd wykona się w pełni dopiero na końcu historii, w czasach ostatecznych, jako obowiązkowe preludium do eschatologicznego zbawienia”. ·W naszych czasach ten sąd jest ciągle aktualny. Wobec dramatycznych sytuacji, które dotykają nasz świat, naukowiec szuka wyjaśnień w nauce; socjolog w życiu ludzi i w ewolucji; historyk, bada wydarzenia i ich możliwe przyczyny... Tylko prorok i człowiek wierzący może popatrzeć dalej. To ludzki grzech stał się przyczyną tej ruiny, której tylko miłosierdzie Boże może postawić kres. Szczery powrót do Niego jest pewną drogą do odnowy. Doświadczenie (próba) nadaje sens tej mądrości, która przekracza to co bezpośrednie .

Tak, jak krzyż jest dla chrześcijan symbolem sądu (co prawda nie ostatecznego i definitywnego) dokonanego przez Chrystusa nad światem, przez pokonanie zła, śmierci, tak treść Ezechielowego Tau jest równoznaczna z krzyżem Chrystusa.
W ten sposób istnieje pewna linia, która ł2czy wszystkie dzieje w Historii Zbawienia jako wspólne tło, sprawiając, że jeden fakt staje się figurą drugiego. Jeżeli Ez opiera się na Wj 12, aby zredagować rozdział dziewiąty, to autor Apokalipsy, czyni to samo na podstawie Ez 9, aby napisać swój rozdział 7,4 101.

"Historyczna misja proroków zapowiada historyczną misję Jezusa, która się przedłuży w Kościele... Cierpienia sprawiedliwych i posłańców Bożych ze Starego Testamentu zapowiadają mękę i krzyż Jezusa, które się przedłużą w prześladowaniu i cierpieniach chrześcijan:.. Bardziej niż o prefiguracji należałoby mówić o uprzednim uczestnictwie w Tajemnicy Chrystusa”, „Trwajcież w karności. Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi" (por. Hbr 12,7).
W każdym momencie historycznego sądu, czy to w Starym Testamencie, czy to w Nowym, jest obecna w sposób globalny, Tajemnica Chrystusa. Ona jest świadkiem historii, dlatego nie chodzi tu o karę definitywną, całkowitą, ale o prośbę dla naszej poprawy .

Zwracając jeszcze uwagę na postać Tajemniczego Pośrednika, ubranego w lniane szaty, który pojawia się jako wysłannik Boga, aby rozeznać, opieczętować i ratować, to możemy stwierdzić, że jest On rabinem i równocześnie kapłanem. Ma w swoim ręku pieczęć zbawienia, otrzymał władzę, by postawić pieczęć Boga na czole każdego z wiernych.
Ten człowiek nosi w sobie tajemnicę. Jest jakby szkicem, który nabierze swoich kształtów w Jezusie Pośredniku Nowego Przymierza, w Jezusie posłanym z mocą przez Ojca, do którego należy sąd i zwycięstwo.
www.fzs.kapucyni.krakow.pl/up_tau.htm
Znak TAW TAU
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo
(Ez 9,1-7;10,18-22)
Pan wołał donośnie, tak że ja słyszałem: "Zbliżcie się, straże miasta, każdy z niszczycielską bronią w ręku!" I oto przybyło sześciu mężów drogą od górnej bramy, położonej po stronie północy, każdy z własną niszczycielską bronią w ręku. Wśród nich znajdował się pewien mąż, odziany w lnianą szatę, z kałamarzem pisarskim u boku. Weszli i zatrzymali się przed ołtarzem z brązu. A chwała Boga Izraela uniosła się znad cherubów, na których się znajdowała, do progu świątyni. Następnie, zawoławszy męża odzianego w szatę lnianą, który miał kałamarz u boku, Pan rzekł do niego: "Przejdź przez środek miasta, przez środek Jerozolimy, i nakreśl ten znak Taw na czołach mężów, którzy wzdychają i biadają nad wszystkimi obrzydliwościami w niej popełnianymi". Do innych zaś rzekł, tak iż słyszałem: "Idźcie za nim po mieście i zabijajcie! Niech oczy wasze nie znają współczucia ni litości! Starców, młodzieńców, panny, niemowlęta i kobiety wybijcie do szczętu! Nie dotykajcie jednak żadnego męża, na którym będzie ów znak. Zacznijcie od mojej świątyni!" I tak zaczęli od owych starców, którzy stali przed świątynią. Następnie rzekł do nich: "Zbezcześćcie również świątynię, dziedzińce napełnijcie trupami!" Wyszli oni i zabijali w mieście. A chwała Pańska odeszła od progu świątyni i zatrzymała się nad cherubami. Cheruby rozwinęły skrzydła i uchodząc, uniosły się z ziemi na moich oczach, a koła z nimi. Zatrzymały się w wejściu do wschodniej bramy świątyni Pańskiej, a chwała Boga Izraela spoczywała nad nimi, u góry. Była to ta sama Istota żyjąca, którą oglądałem pod Bogiem Izraela nad rzeką Kebar, i poznałem, że były to cheruby. Każdy miał po cztery oblicza i cztery skrzydła, a pod skrzydłami coś w rodzaju rąk ludzkich. Wygląd ich twarzy był podobny do tych samych twarzy, które widziałem nad rzeką Kebar. Każdy poruszał się prosto przed siebie.


www.fzs.kapucyni.krakow.pl/up_tau.htm
Znak TAW TAU
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo
(Dn 7,9-10.13-14)
Patrzałem, aż postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce. Szata Jego była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jakby z czystej wełny. Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła - płonący ogień. Strumień ognia się rozlewał i wypływał od Niego. Tysiąc tysięcy służyło Mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed Nim. Sąd zasiadł i otwarto księgi. Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie.
dla Świadków Jehowy
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo
Prawdopodobnie miał Stygmaty.

(2 Kor 4, 7-15)
Bracia: Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy. Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiało się w naszym ciele. Ciągle bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa stało się widoczne w naszym śmiertelnym ciele. Tak więc działa w nas śmierć, podczas gdy w was życie. Cieszę się przeto owym duchem wiary, wedle którego napisano : „Uwierzyłem, dlatego przemówiłem”, my także wierzymy i dlatego mówimy, przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. Wszystko to bowiem dla was, ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu.
Św. Paweł z Tarsu
Kategoria: Stygmatycy
emo
(Mt 8,5-17)
Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi. Rzekł mu Jezus: Przyjdę i uzdrowię go . Lecz setnik odpowiedział: Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: Idź! - a idzie; drugiemu: Chodź tu! - a przychodzi; a słudze: Zrób to! - a robi. Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz - w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów . Do setnika zaś Jezus rzekł: Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś. I o tej godzinie jego sługa odzyskał zdrowie. Gdy Jezus przyszedł do domu Piotra, ujrzał jego teściową, leżącą w gorączce. Ujął ją za rękę, a gorączka ją opuściła. Wstała i usługiwała Mu. Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił. Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby.
dla Świadków Jehowy
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo
(Mk 12, 35-37)
Jezus, nauczając w świątyni, zapytał: "Jak mogą twierdzić uczeni w Piśmie, że Mesjasz jest synem Dawida? Wszak sam Dawid mówi mocą Ducha Świętego: „Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę Twoich nieprzyjaciół pod stopy Twoje”. Sam Dawid nazywa Go Panem, jakże więc jest tylko jego synem?" A liczny tłum chętnie Go słuchał.
dla Świadków Jehowy
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo
(J 17,20-26)
W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: „Ojcze Święty, nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w Nas, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich”.
dla Świadków Jehowy
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo
(J 17,1-11a)
W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: „Ojcze, nadeszła godzina! Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś. A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa. Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał. Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie. Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w nich zostałem otoczony chwałą. Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie”.
dla Świadków Jehowy
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo
(J 16,23b-28)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna. Mówiłem wam o tych sprawach w przypowieściach. Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu. W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami. Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wyście Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszedłem od Boga. Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca”.
A o cokolwiek prosić ...
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo
(J 15,9-17)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej. Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy kto życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali”.
A o cokolwiek prosić ...
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo
Św Hildegarda, Doktor Kościoła, ciekawie opisuje w swoich dziełach jak to było z tym stworzeniem człowieka. Otóż człowiek, ten pierwszy, miał inne ''właściwości'', można by to tak ująć. Jego ciało było jakby ciałem bardziej duchowym niż cielesnym, był jakby światłem, przepełniony ogniem Bożym, światłem Bożym. Nie potrzebował tak snu i pokarmu jak dzisiaj tego potrzebuje człowiek, to go nie determinowało. Jego ciało było doskonale połączone z duszą i stanowiło jedność.

Człowiek był częścią mikrokosmosu i całe stworzenie było przeniknięte tym Bożym światłem. Po grzechu pierworodnym człowiek traci to wszystko, jego ciało staje się ciałem materialnym, potrzeba jedzenia i snu staje się koniecznością, determinującą człowieka, ciało traci nadprzyrodzone właściwości, stając się ciałem zniszczalnym i ziemskim. Doskonała jedność duszy z ciałem zostaje zachwiana, zaburzona. Ciało, zmysły zaczynają panować. Materia zaczyna panować. To zaburzenie sięga całego kosmosu, nie tylko istoty człowieka.

Tym samym, człowiek staje się bardziej materialny, instynktowny, podległy ciału i materii, należąc bardziej do świata zwierzęcego, ziemskiego, materialnego. Ewolucja byłaby zatem rodzajem regresu człowieka a nawet całego stworzenia / kosmosu, gdzie grzech pierworodny zaburza tę doskonałość stworzenia jakie miało miejsce na początku. Ewolucja byłaby procesem cofnięcia się człowieka w materialne bardziej istnienie, gdzie człowiek otrzymuje ciało podległe materii, istota jego ciała a nawet całego bytu zmienia się diametralnie.
Św. Hildegarda z Bin ...
Kategoria: Objawienia Prywatne
emo
ZWIERZĘTA CZYSTE I NIECZYSTE


Zwierzęta lądowe

111 Następnie Pan powiedział do Mojżesza i Aarona: 2 «Tak mówcie do Izraelitów: Oto zwierzęta, które będziecie jeść spośród wszystkich zwierząt, które są na ziemi: 3 Będziecie jedli każde zwierzę czworonożne, które ma rozdzielone kopyta, to jest racice, i które przeżuwa. 4 Ale [następujących zwierząt], mających rozdzielone kopyto i przeżuwających nie będziecie jedli: wielbłąd, ponieważ przeżuwa, ale nie ma rozdzielonego kopyta - będzie dla was nieczysty; 5 1 świstak, ponieważ przeżuwa, ale nie ma rozdzielonego kopyta - będzie dla was nieczysty; 6 zając, ponieważ przeżuwa, ale nie ma rozdzielonego kopyta - będzie dla was nieczysty; 7 wieprz, ponieważ ma rozdzielone kopyto, ale nie przeżuwa - będzie dla was nieczysty. 8 Nie będziecie jedli ich mięsa ani dotykali ich padliny - są one dla was nieczyste.

Istoty wodne

9 Będziecie jedli następujące istoty wodne: wszystkie istoty wodne, w morzach i rzekach, które mają płetwy i łuski, będziecie jedli. 10 Ale każda istota wodna, która nie ma płetw albo łusek w morzach i rzekach spośród wszystkiego, co się roi w wodzie, i spośród wszystkich zwierząt wodnych, będzie dla was obrzydliwością. 11 Będą one dla was obrzydliwością, nie jedzcie ich mięsa i brzydźcie się ich padliną. 12 Wszystkie istoty wodne, które nie mają płetw albo łusek, będą dla was obrzydliwością.

Istoty skrzydlate2

13 Spośród ptaków będziecie mieli w obrzydzeniu i nie będziecie ich jedli, bo są obrzydliwością, następujące: orzeł, sęp czarny, orzeł morski, 14 wszelkie gatunki kani i sokołów, 15 wszelkie gatunki kruków, 16 struś, sowa, mewa, wszelkie gatunki jastrzębi, 17 puszczyk, kormoran, ibis, 18 łabędź, pelikan, ścierwik, 19 bocian, wszelkie gatunki czapli, dudek i nietoperz.
20 Wszelkie latające czworonożne3 owady będą dla was obrzydliwością.
21 Ale będziecie jeść spośród czworonożnych latających owadów tylko te, których [tylne] kończyny wystają ponad nogami [przednimi], aby [mogły] skakać na nich po ziemi. 22 Następujące spośród nich możecie jeść: wszelkie gatunki szarańczy, wszelkie gatunki soleam, wszelkie gatunki chargol i wszelkie gatunki chagab4. 23 Wszystkie inne gatunki latających owadów czworonożnych będą dla was obrzydliwością.

Nieczysty jest każdy, kto dotyka padliny zwierząt nieczystych

24 Następujące zwierzęta czynią człowieka nieczystym. Każdy, kto dotknie się ich padliny, będzie nieczysty aż do wieczora. 25 Każdy, kto będzie nosić ich padlinę, wypierze ubranie i pozostanie nieczysty aż do wieczora. 26 Każde zwierzę, które ma kopyta, ale nie rozdzielone, i nie przeżuwa, będzie nieczyste dla was. Każdy, kto się go dotknie, będzie nieczysty. 27 Każde zwierzę czworonożne, które chodzi opierając się na stopach5, będzie nieczyste dla was. Każdy, kto dotknie się jego padliny, będzie nieczysty aż do wieczora. 28 Każdy, kto będzie nosić ich padlinę, wypierze ubranie i pozostanie nieczysty aż do wieczora. To są rzeczy nieczyste dla was!

Nieczystość spowodowana przez dotknięcie padliny małych zwierząt

29 Spośród małych zwierząt, które poruszają się na ziemi, następujące są nieczyste: kret, mysz i wszelkie gatunki jaszczurek, 30 gekko, żółw, salamandra, skolopendra i kameleon. 31 Te są nieczyste dla was spośród małych zwierząt, które poruszają się na ziemi. Każdy, kto dotknie się ich padliny, będzie nieczysty aż do wieczora. 32 Jeżeli które z tych zwierząt nieżywe upadnie na coś, to ta rzecz będzie nieczysta, niezależnie od tego, czy to będzie naczynie drewniane, czy ubranie, czy skóra, czy worek, czy jakiekolwiek narzędzie pracy. Obmyją je wodą i pozostanie nieczyste aż do wieczora, potem będzie czyste. 33 Jeżeli któreś z tych zwierząt wpadnie do naczynia glinianego, to wszystko, co jest wewnątrz naczynia, będzie nieczyste, a naczynie rozbijecie.
34 Każdy pokarm, który się spożywa, do którego się dostanie woda z tego naczynia będzie nieczysty. Każdy napój, który bywa używany do picia w jakimkolwiek naczyniu, będzie nieczysty. 35 Na cokolwiek upadnie takie zwierzę nieżywe, będzie nieczyste: piecyk albo piekarnik ma być zniszczony. One są nieczyste i będą nieczyste dla was. 36 Tylko źródła i cysterny, to jest zbiorniki wody, pozostają czyste, ale ten, kto dotknie się w nich padliny, będzie nieczysty. 37 Jeżeli taka padlina upadnie na ziarno przeznaczone do siewu, to ziarno pozostanie czyste, 38 ale jeżeli ziarno jest mokre i taka padlina upadnie na nie, to jest ono dla was nieczyste.

Padlina czystych zwierząt

39 Jeżeli zdechnie jedno ze zwierząt, które wam służą za pokarm, i ktoś dotknie się tej padliny, będzie nieczysty aż do wieczora. 40 Jeżeli kto zje coś z takiej padliny, to wypierze ubranie i będzie nieczysty aż do wieczora. Także i ten, kto nosi taką padlinę, wypierze ubranie i będzie nieczysty aż do wieczora.

Nie wolno jeść nieczystych małych zwierząt

41 Wszelkie małe zwierzęta, które pełzają po ziemi, są obrzydliwością - nie wolno ich jeść! 42 Cokolwiek pełza na brzuchu, cokolwiek chodzi na czterech nogach i cokolwiek ma wiele nóg spośród małych zwierząt pełzających po ziemi, nie będzie przez was jedzone, bo to jest obrzydliwość. 43 Nie plugawcie siebie samych przez jedzenie wszelkich małych zwierząt pełzających, nie zanieczyszczajcie się przez nie, przez to stalibyście się nieczystymi. 44 Ponieważ Ja jestem Pan, Bóg wasz - uświęćcie się! Bądźcie świętymi, ponieważ Ja jestem święty!6 Nie będziecie się plugawić małymi zwierzętami, które pełzają po ziemi. 45 Bo Ja jestem Pan, który wyprowadził was z ziemi egipskiej, abym był waszym Bogiem. Bądźcie więc świętymi, bo Ja jestem święty!

Zakończenie przepisów o pokarmach

46 To jest prawo dotyczące zwierząt, ptaków i wszelkich istot żyjących, które poruszają się w wodzie, i wszelkich stworzeń pełzających po ziemi, 47 abyście rozróżniali między tym, co nieczyste, a tym, co czyste, między zwierzętami jadalnymi a tymi, których jeść nie wolno».
Zwierzęta czyste i n ...
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo
(J 8,51-59)
Jezus powiedział do żydów: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki. Rzekli do Niego żydzi: Teraz wiemy, że jesteś opętany. Abraham umarł i prorocy - a Ty mówisz: Jeśli kto zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki. Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kim Ty siebie czynisz? Odpowiedział Jezus: Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym. Ale jest Ojciec mój, który Mnie chwałą otacza, o którym wy mówicie: Jest naszym Bogiem, ale wy Go nie znacie. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy - kłamcą. Ale Ja Go znam i słowa Jego zachowuję. Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień - ujrzał /go/ i ucieszył się. Na to rzekli do Niego żydzi: Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś? Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja jestem. Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni.
dla Świadków Jehowy
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo
Ap 15,5-8

Wizja siedmiu czasz i siedmiu plag

5 Potem ujrzałem:
w niebie została otwarta świątynia Przybytku Świadectwa
6 i ze świątyni wyszło siedmiu aniołów, mających siedem plag,
odzianych w czysty, lśniący len,
przepasanych na piersiach złotymi pasami.
7 I jedno z czterech Zwierząt3 podało siedmiu aniołom siedem czasz złotych,
pełnych gniewu Boga żyjącego na wieki wieków.
8 A świątynia napełniła się dymem
od chwały Boga i Jego potęgi.
I nikt nie mógł wejść do świątyni,
aż się spełniło siedem plag siedmiu aniołów4.
Wizja siedmiu czasz ...
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo
www.radiomaryja.pl/informacje/polska-informacje/tylko-u-nas-nawrocony-homoseksualista-w-zboralski-polscy-homoseksualisci-atakuja-najwieksza-swietosc-katolicka-w-polsce-jasna-gore-ktora-nawet-niemcy-i-rosjanie-szanowali-w-czasie-okupa/


Waldemar Zboralski, były homoseksualista i działacz na rzecz środowiska LGBT, który dzięki modlitwie nawrócił się z grzechu homoseksualizmu, opowiedział na antenie TV Trwam, że ogromny wpływ na rozwój homoseksualizmu w Polsce miały środowiska niemieckie i austriackie.

– Ja zostałem zachęcony do tego, żeby koordynować ludzi, którzy mają podobne jak ja przekonania; że należy homoseksualizm uaktywnić, że należy być jawnym homoseksualistą, że nie należy się homoseksualizmu wstydzić. Grupa wiedeńskich homoseksualistów wspierała nas w sposób aktywny, pomagała nam organizować spotkania w Polsce. (…) Aktywność homoseksualistów była od samego początku wspierana przez Niemców i przez Austriaków. Te środowiska niemieckie i austriackie nie tylko nas mobilizowały poprzez finansowanie naszych pobytów w Niemczech czy spotkań, ale poprzez podpuszczanie nas, że skoro w NRD można i jest swoboda, to dlaczego w Polsce nie można – wspominał Waldemar Zboralski.

Były homoseksualista zaznaczył, że jednym z głównych fundatorów działalności homoseksualnej w Polsce był także George Soros, założyciel fundacji im. Stefana Batorego.

– Po latach dopiero dowiedziałem się, że austriacka grupa z Wiednia, która się nami opiekowała, miała pieniądze od Sorosa. Ten kolega, który do nas przyjeżdżał z Austrii, kontaktował się w tym czasie z Budapesztem, jeździł często na Węgry i na Węgrzech środowisko homoseksualne było stymulowane przez Sorosa. Jak już komunizm upadł w Polsce po 1989 roku, to było już jawnie, że Fundacja Batorego finansuje wszelką działalność homoseksualną w Polsce – powiedział gość TV Trwam.

Waldemar Zboralski wspomniał także o finansowaniu działalności środowisk LGBT w Polsce przez Unię Europejską, a także rząd Donalda Tuska.

– W tym czasie, kiedy miałem jeszcze kontakt z Robertem Biedroniem, Unia Europejska dawała im pieniądze; wtedy, kiedy jeszcze żyła pani Jaruga-Nowacka, jako wicepremier dawała pieniądze na działalność homoseksualną z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i z funduszy premiera (Donalda Tuska – przyp. red.) – mówił były działacz na rzecz środowisk LGBT.

Gość „Rozmów niedokończonych” zauważył, że homoseksualizm przestał być homoseksualizmem samym w sobie, tylko stał się zarazą, która dąży do zniszczenia Kościoła katolickiego.

– Homoseksualizm ma być drogą do zniszczenia społeczeństwa, do niszczenia tradycji i rodziny. Zwłaszcza tutaj na emigracji, będąc daleko od ojczyzny, zacząłem widzieć, że homoseksualizm stał się elementem atakowania Kościoła katolickiego, atakowania normalności. (…) Homoseksualizm stał się zarazą, która zaczęła się roznosić i panoszyć, zaczęła opanowywać wszystkie elementy życia społecznego – stwierdził były homoseksualista.

Środowiska LGBT w tzw. marszach równości dopuszczały się profanacji wizerunków i symboli religijnych, a także świętych dla katolików miejsc, takich jak Jasna Góra.

– Ci ludzie nie są podatni na jakiekolwiek argumenty. Nawet ja, jako były działacz homoseksualny, próbuję tym ludziom tłumaczyć: Atakujecie największą świętość katolicką w Polsce – Jasną Górę; próbujecie zrobić coś, co nawet Niemcy i Rosjanie szanowali w czasie okupacji, Jasna Góra nie była sprofanowana ani zbombardowana, a wy – polscy homoseksualiści – próbujecie wtargnąć na Jasną Górę, żeby ją sprofanować. Tak normalni ludzie się nie zachowują, bo takie zło, jak Niemcy i Rosjanie, potrafiło wobec Jasnej Góry zachować się z jakimś szacunkiem. W tych homoseksualistach to zło przyjęło taką formę, że już nie boją się niczego – podkreślił Waldemar Zboralski.

Gość TV Trwam zwrócił uwagę na pewną sprzeczność wynikającą z tego, iż zdaniem środowisk żydowskich i muzułmanów, ateistom nie wolno krytykować ich religii, natomiast oni mogą atakować Kościół katolicki.

– Wcześniej działałem w organizacjach ateistycznych i zacząłem się interesować, kto finansuje te organizacje ateistyczne, bo chciałem wiedzieć, skąd mam pieniądze na tę działalność jako ateista. Wyszło na to, że robią to również organizacje żydowskie. Kiedy ja próbowałem zwalczać islam jako ateista czy krytykować religię żydowską, to zostałem zestrofowany i próbowano mi, jako ateiście, zabronić atakowania islamu i żydostwa. To był moment przełomowy, w którym zorientowałem się, że wolno krytykować katolicyzm, że należy go atakować, ale już nie wolno mi – jako ateiście – atakować Żydów i muzułmanów – powiedział nawrócony homoseksualista.

radiomaryja.pl
finansowanie homosek ...
emo
Wj 34,6-7
6 Przeszedł Pan przed jego oczyma i wołał1: «Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność, 7 zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech, lecz nie pozostawiający go bez ukarania, ale zsyłający kary za niegodziwość ojców na synów i wnuków aż do trzeciego i czwartego pokolenia».
Łaska do tysięcznego ...
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo


Różaniec osób konsekrowanych o uwolnienie od epidemii
Różaniec Święty
Kategoria: Modlitwy
emo
Muzyka piosenka pieś ...
emo
(Łk 16, 19-31)
Jezus powiedział do faryzeuszów: "Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas”. Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą”.
dla Świadków Jehowy
Kategoria: Cytaty z Biblii
emo

koronawirus Modlitwa SARS-CoV-2 COVID-19

pilna modlitwa

11 marca 2020 r. o godzinie 20 - modli się cały świat i w tym także Polska do Trójcy Przenajświętszej i Niepokalanego Serca NMP - o powstrzymanie koronawirusa i ochronę naszych rodzin. Modlimy się częścią Chwalebną Różańca Świętego i Koronką do Bożego Miłosierdzia ...

Prosimy o przekazanie dalej np. przez media społecznościowe
koronawirus Modlitwa ...
emo
(Mt 17, 1-9)
Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba oraz brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: "Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza". Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: "To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!" Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: "Wstańcie, nie lękajcie się!» Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im, mówiąc: «Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie".
dla Świadków Jehowy
Kategoria: Cytaty z Biblii
COM_KUNENA_MORE
Wygenerowano w 5.06 sekundy