Home
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

100% dowód na istnienie Boga
(1 przeglądających) (1) Gość

TEMAT: 100% dowód na istnienie Boga

Odp: 100% dowód na istnienie Boga 7 lata temu #2753

  • Tengel000
  • ( Gość )
Po pierwsze to chrześcijanie czy katolicy? Wbrew pozorom jest to duża różnica. Chciałem zacząć dyskusję i wszystkie moje posty zniknęły dziwnym trafem bo podważały dowody na istnienie Boga. Czemu nie zaczęliście dyskusji przedstawiając sensowne kontrargumenty na moje posty a zamiast tego zwyczajnie je usunęliście nie siląc się nawet na słowa wyjaśnienia dlaczego postąpiliście tak a nie inaczej. Jak w takim razie można tu mówić o dyskusji skoro już na starcie doprowadzacie do tego że posty są kasowane i nie ma możliwości takiej dyskusji rozpocząć. Jaki w tym sens?
Po drugie. Nie atakowałem was jako osoby pisząc o oszustwach, atakowałem jako taki kościół katolicki który powiedzmy sobie szczerze robi z ludzi idiotów. Wbrew pozorom przed wejściem na te forum jak i wiele innych dość szeroko zapoznałem się z utworami traktującymi o powstaniach różnych religii, o tym dlaczego te religie powstały czemu służą, do czego dążą. Przebrnąłem przez historię takich kościołów jak katolicki, prawosławny muzułmański, hinduski a nawet przez judaizm. Bo tego wymagała z mojej strony praca jaką wykonuję.

Generalizując, nie obawiam się rozpocząć dyskusji na temat prawdziwości, a przede wszystkim sensu przedstawionych tutaj przez was dowodów. Nie obawiam się tego ponieważ wiem, że mam argumenty na których podstawie mogę zbudować solidne fundamenty do dalszej dyskusji.

Tymczasem wystarczy się rozejrzeć po forum, macie dział dla wątpiących, w tym dziale film zachęcający do nawrócenia się osób, które odeszły od kościoła - a raczej jak wy to ładnie nazywacie - które zwątpiły. Tylko po co to w dziale dla niewierzących? Dlaczego wypowiedzi osoby, która nie wierzy są od razu kasowane nawet jeżeli podaje sensowne, konkretne argumenty, dlaczego nie wierzy. Po co ten dział skoro wy najwyraźniej pragniecie usłyszeć: "Tak, mieliście rację, może Bóg jest, pomóżcie mi do niego dotrzeć", "Owszem nie wierzyłem, ale chcę znaleźć drogę do Boga". A wszystko co jest napisane w stylu: "Nie wierzę, a teraz argumentuje dlaczego nie wierzę, i przekonajcie mnie że się mylę" w zwyczajny sposób kasujecie bo jest to dla was niewygodne.

Dlaczego na tym forum nie ma żadne osoby wątpiącej w istnienie Boga? Dlaczego są sami zagorzali wyznawcy, podczas gdy tyle osób co raz otwarciej przyznaje że nie wierzy i szuka miejsca do dyskusji na ten temat a takim miejscem powinno być właśnie takie forum droga Pani, bo tutaj obie strony mają możliwość wymiany argumentów a właściwie to powinny mieć bo póki co nie mają. Póki co zgaduję że inni którzy ośmielili się wątpić tutaj przed moim pojawieniem padli ofiarą tego samego traktowania co ja, czyli kasacji postów niewygodnych.

Więc pytam, droga Pani. Gdzie tu rozsądek? Jakie rzeczy was tak bolą, o których piszesz że trzeba je cenzurować/usuwać? To, że ludzie mogą mieć odmienne zdanie od was, wierzących? To, że mogą nie wierzyć? To zwyczajna hipokryzja, chyba się z tym zgodzimy. W takim razie należy postawić sobie pytanie: "Po co w ogóle dział dla niewierzących skoro i tak nie mają prawa głosu?".

Szanuję waszą wiarę i nie nakłaniam was do jej porzucenia, chcecie wierzyć - proszę bardzo. Ale skoro wy na siłę, przedstawiacie dowody na istnienie boga, które zresztą są bardzo wątpliwymi dowodami i każdy da się obalić. To w takim razie dlaczego nam, w sensie tym którzy nie wierzą, odbieracie prawo do przedstawienia swoich racji, argumentów przeczącym istnieniu jakiegoś mitu, jakiejś ideologi wymyślonej po to by ludzie czuli się lepiej?

Fajnie by było gdyby była jakaś istota, która nas lubi, która nad nami czuwa i która nie wrzuca nas do piekła za popełnione błędy. To by było naprawdę sympatyczne, bo i czemu nie?
Ale co mi tam wiadomo na ten temat. W końcu jestem jedynie marnym nie wierzącym, któremu nawet do głosu nie wolno dojść, a jak - nie daj boże - otworzę usta to szafot lub stos bo herezję szerzę? Oh proszę was

Czy wicie drodzy katolicy (tak bo wy jesteście katolikami, dokładnie tą grupą wywodzącą się z chrześcijaństwa) że więcej ludzi zostało zamordowanych przez wiarę niż w jakiejkolwiek wojnie? Pewnie, że wiecie, ale tymi statystykami nie ma się co chwalić w przeciwieństwie do rejestru osób wierzących, który kościół tak nachalnie prowadzi, i z którego jest taki dumny. Wszyscy wiemy, że statystyki dla kościoła są ważne, trzeba się mieć czym chwalić. Nawet jeżeli ja jako osoba niewierząca postanowię w sposób formalny się z tego kościoła wypisać, to nie mogę dokonać aktu apostazji ponieważ nie mogę uzyskać odpisu aktu chrztu, ponieważ muszę zawracać głowę innym osobom, aby zostały świadkami, chociaż w tym czasie zapewne wolałyby robić co innego niż potwierdzać, że jestem zdrowy na umyśle i wyboru dokonuje świadome. Mało tego, jeżeli aktu apostazji uda się już dokonać to i tak figuruje się w rejestrze wiernych żeby nie obniżać statystyk, wiernych w końcu ma przybywać a nie ubywać

Dlaczego kościół stosuje take chwyty? Dlaczego człowiek musi się ta poniżać aby zrezygnować z wiary?
Gdzie w tym sens skoro nawet akt apostazji nie zmienia nic po za tym, że ksiądz nie przyjdzie po kolędzie? Owszem teoretyczne jesteśmy wypisani z kościoła ale praktycznie dalej figurujemy w rejestrze wiernych liczonych do statystyk. Czy wiecie, że w krajach gdzie obowiązuje Islam, nie wierzących karze się śmiercią? Taka osoba musi się ukrywać bądź opuścić kraj bo każdy ma prawo ją zabić. Bez żadnej przyczyny tylko dlatego, że nie wierzy. A czy wiadome wam jest, że Judaizm jest prekursorem Chrześcijaństwa i Islamu? Czy wiecie, że wszystko co zostało zawarte w obu tych religiach ma swoje początki w Judaizmie? Zresztą na pierwszy rzut oka widać podobieństwo choćby w piśmie świętym. Czytałem kiedyś dzieło Fryderyka Nietzschego, który przez słynne słowa "Bóg umarł", stara się przekazać że nie umarł w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale stara się nam przekazać, że idea Boga przestała być źródłem jakiegokolwiek kodeksu moralnego czy teleologii. I znajdujemy tego potwierdzenie chociażby w Islamie czy katolicyzmie, chociażby w chrześcijaństwie i jego wyprawach krzyżowych.

Bo zastanówmy się. Po jednej stronie mamy Boga, jakąś ideę, w którą człowiek wierzy chociaż jej nie widzi. Po drugiej stronie mamy ludzi, takich samych jak my, żywych, których możemy zobaczyć, każdy z tych ludzi ma swoje marzenia, rodzinę, tęsknoty. I oto obie strony stają naprzeciw siebie. Jedni by się bronić, a drudzy by wymordować heretyków w imię Boga. To jest Bóg miłosierny? Bóg, który pozwala na takie zbrodnie? I jeszcze ma wynagradzać morderców po śmierci za ich walkę z herezją? To czyste kpiny, chyba przyznacie?

Więc dyskutujemy dalej? Proszę mi przedstawić sensowne kontrargumenty, które w wiarygony sposób mogą negować moje wnioski. Proszę wysunąć jakąś podstawę do dyskusji, a nie gołe słowa typu nie chcesz - nie wierz. I proszę nie kasować moich postów.
Dyskutujmy
Temat został zablokowany.

Odp: 100% dowód na istnienie Boga 7 lata temu #2754

  • sylka1989
  • ( Moderator )
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 893
  • Oklaski: 36
Rozmowa nie ma sensu z tobą bo widzę że jesteś tylko tutaj po to aby dyskryminować Kościół nie masz o niektórych rzeczach pojęcia a wystarczy tylko poczytać .Jak twierdzisz dlaczego twe posty skasowałam to zastanów się jaką miały treść.

Nie atakowałem was jako osoby pisząc o oszustwach, atakowałem jako taki kościół katolicki który powiedzmy sobie szczerze robi z ludzi idiotów. Wbrew pozorom przed wejściem na te forum jak i wiele innych dość szeroko zapoznałem się z utworami traktującymi o powstaniach różnych religii, o tym dlaczego te religie powstały czemu służą, do czego dążą. Przebrnąłem przez historię takich kościołów jak katolicki, prawosławny muzułmański, hinduski a nawet przez judaizm. Bo tego wymagała z mojej strony praca jaką wykonuję.


aha czyli twoja praca opiera się właśnie na na usilnym wyjasnianiu że Boga nie ma???


Generalizując, nie obawiam się rozpocząć dyskusji na temat prawdziwości, a przede wszystkim sensu przedstawionych tutaj przez was dowodów. Nie obawiam się tego ponieważ wiem, że mam argumenty na których podstawie mogę zbudować solidne fundamenty do dalszej dyskusji.


hehe...

Dlaczego na tym forum nie ma żadne osoby wątpiącej w istnienie Boga? Dlaczego są sami zagorzali wyznawcy, podczas gdy tyle osób co raz otwarciej przyznaje że nie wierzy i szuka miejsca do dyskusji na ten temat a takim miejscem powinno być właśnie takie forum droga Pani, bo tutaj obie strony mają możliwość wymiany argumentów a właściwie to powinny mieć bo póki co nie mają. Póki co zgaduję że inni którzy ośmielili się wątpić tutaj przed moim pojawieniem padli ofiarą tego samego traktowania co ja, czyli kasacji postów niewygodnych.


/Zazwyczaj to forum załacza wpisy a nie dyskusje jak zdążyłeś zauważyć.To Forum zamieszcza informacje dla posługujących Charyzmatyków i nie tylko a kasuje je jak ktoś wyzywa nas od idiotów i zagorzałych fanatyków religijnych lub zamieszcza informację prowadzące do kłótni i czyja racja jest lepsza


Wiesz co przedstaw mi dowody na to że Bóg nie istnieje chętnie posłucham
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie a światłość wiekuista niechaj im świeci, a dusze wiernych zmarłych niech odpoczywają w pokoju szczególnie tych co z nikąd nie mają pomocy Amen

Maria Simma

Dusze czyśćcowe mówią, że wielu ludzi dostaje się do piekła, ponieważ za mało ludzi modli się za nich. Przez odmawianie rano i wieczorem poniższej modlitwy odpustowej, wiele dusz uratować można przed potępieniem. Simma widziała pewnego razu takie dusze, których losy ważyły się między piekłem i czyśćcem.

O Najłaskawszy Jezu, miłośniku dusz, błagam Cię przez konanie Najświętszego Serca Twego i przez boleści Matki Twej Niepokolanej, obmyj we Krwi swojej grzeszników całego świata, którzy teraz konają i dziś jeszcze umrzeć mają. Serce Jezusa konające, zlituj się nad konającymi. Serce Maryi pod krzyżem omdlewające, módl się za umierającymi. Amen





Strona o Czyśćcu bardzo polecam i zapraszam ;

czysciec.npx.pl/news.php
Ostatnio zmieniany: 7 lata temu przez sylka1989.
Temat został zablokowany.

Odp: 100% dowód na istnienie Boga 7 lata temu #2755

  • Tengel000
  • ( Gość )
Nie widzę żadnej sensownej odpowiedzi na zadane pytania, żadnych kontrargumentów. Widzę tylko jak starasz się mnie usilnie ośmieszyć. Pomijając jednak Twoje złośliwości.

Zacznijmy od tego, że chętnie zapoznam się z materiałami traktującymi o rzeczach, o których nie mam pojęcia. Wystarczy tylko podesłać mi do nich link. odnośnie Twojego stwierdzenia nasuwa się jeszcze pytanie, skąd Ci wiadomo o czym mam pojęcie a o czym nie mam, nie baw się w Boga i nie zgaduj o czym wiem a o czym nie wiem bo możesz się przeliczyć.

Moja praca nie opiera się na "usilnym wyjaśnianiu, że Boga nie ma". Moja praca polega na studiowaniu różnych odłamów religijnych i nie tylko - badam też życie dawnych cywilizacji - pisaniu prac na ten temat i wyciąganiu wniosków z tego czego się dowiem. A to, że śmiem wątpić w istnienie Boga nie znaczy, że go nie ma. To moje poglądy, które potrafię poprzeć argumentami, o czym przekonasz się w dalszej części odpowiedzi, spróbuj odpowiedzieć na mój powyższy post, a nie odwracasz przysłowiowego kota ogonem. Już pisałem wcześniej, ogólnikami się nie da bronić, poproszę konkrety a nie zbaczanie z tematu i osobiste wycieczki w moją stronę.

Nie rozumiem Twojego "hehe..." podałem twarde, fakty na temat religii. Z Twojej strony oczekiwał bym odpowiedzi dlaczego Bóg, jeżeli istnieje jest taki okrutny, przecież mordy w jego imieniu to skrajna patologia. Coś co we mnie budzi wstręt. W Tobie nie? Więc wyjaśnij mi dlaczego miłosierny Bóg, kochający swoje owieczki, aprobuje bestialskie mordy na światową skalę w jego imieniu? Dlaczego na to pozwala? Nie zależy mu? Nie ma czasu? A może na przeszkodzie stoją inne powody, rad bym był je poznać. Czekam więc na odpowiedź odnośnie tego wątku z Twojej strony.

Jeżeli to forum załącza wpisy a nie jest od prowadzenia dyskusji to proponuję przerobić je na bloga. Jesteś moderatorem a zdaje się że nie masz bladego pojęcia o tym jak powinno funkcjonować forum, do czego ma służyć.
Zacytuj mi proszę fragment mojej wypowiedzi, w której pojęcia zagorzałych fanatyków i idiotów kieruje do konkretnych osób. Napisałem, że obecny kościół robi z ludzi idiotów. Czy już wiesz jaka jest różnica? Traktujesz wszystkie moje słowa jako atak na Twoją osobę, a zaznaczyłem wcześniej, że wcale takich ataków czynić nie zamierzam. Kłania się więc czytanie ze zrozumieniem. Z drugiej strony nie wiem w jaki sposób mogłem kogokolwiek urazić słowami "zagorzali fanatycy", w końcu uparcie wierzycie w coś, na czego istnienie nie ma żadnych konkretnych dowodów, wbrew nazwie tematu. Osobiście miałbym głęboko w poszanowaniu gdyby ktoś nazwał mnie zagorzałym heretykiem, plugawym niewierzącym, zakałą tego świata. A tylko i wyłącznie dlatego, że posiadam własne zdanie, z którym nie każdy musi się zgadzać. I wiesz co? ja to rozumiem. Rozumiem, że ludzie mogą mieć inne zdanie niż ja i szanuję to. Dlatego z taką łatwością przyszło by mi się pogodzić gdyby ktoś użył wymienionych wcześniej określeń, kierując je pod moim adresem.

Nie prowokuje kłótni, chcę sprowokować dyskusję, której ty w dziwny i pokrętny sposób próbujesz uniknąć z niewiadomych mi przyczyn. Nie wierzę, że moderator serwisu katolik.d500.pl nie jest w stanie wysunąć konkretnych odpowiedzi na moje pytania. Eh kolejny przykład braku wiary z mojej strony, cóż, chyba już jestem na to skazany

Nie chodzi o to, czyja racja jest lepsza. Nie ma lepszej lub gorszej racji, albo masz rację albo jej nie masz, ja uważam, że ją mam, jeżeli się mylę zbij moje argumenty swoimi, zaczekaj czy aby nie będę miał czego napisać w odpowiedzi i się przekonamy. Ja nie prowadzę z Tobą wojny, ani z żadnym użytkownikiem tego...hmm...forum. Nie każe Ci przestać wierzyć, wręcz przeciwnie chcę wiedzieć jakie masz podstawy do tego by wierzyć. pismo święte było już zmieniane tyle razy że cokolwiek ciężko byłoby dojść ile w zawarto w nim prawdy, a ile fikcji. Moze nawet wyświadczam Ci przysługę, ponieważ najwidoczniej nie potrafisz dyskutować w sposób normalny o swojej wierze z osobą niewierzącą. A widzisz ja pragnę Cię tego nauczyć. Przyjmij to jako dar od Boga jeżeli musisz

Mam Ci przedstawić dowody na temat nie istnienia bytu nadprzyrodzonego, którego nie widać, którego nie słychać, którego istnienia nie da się w żaden sposób udowodnić, chociaż już nie raz próbowano? Naprawdę chcesz się zniżać do tego poziomu by prosić mnie o udowodnienie nie istnienia czegoś czego nie ma? Nie ma i już, zagram w drugą stronę udowodnij mi że istnieje, tylko naprawdę udowodnij.

Albo wiesz co przeprowadźmy eksperyment. Ja będę ze swojej strony chodził cały czas z kamerą i kręcił swoją livestory by udowodnić Ci, że bóg na żadnym filmie nie wystąpi, a Ty ze swojej strony kręć również z tym że z zamiarem aby w Twoim filmie wystąpił, niezaprzeczalnie, po jakimś czasie wymienimy się nagraniami i sprawdzimy, kogo dowody będą solidniejsze

Okej pozwól, że w ramach udowadniania coś opowiem. Przed narodzinami Chrystusa. Na pustyni, w kraju powszechnie nazywanym Egiptem, żyli sobie ludzie. Ci ludzie byli bardzo rozwiniętą cywilizacją zarówno pod względem technologicznym jak i intelektualnym. Dzisiejsi mistrzowie architektury nadal nie potrafią wyjaśnić w jaki sposób udało im się zbudować niektóre budowle. Łamią one bowiem niekiedy prawa fizyki. Co więcej, ta cywilizacja według ostatnich doniesień światowej klasy naukowca powstała już 11 000 lat przed naszą erą. Naukowcem tym i badaczem starożytnej cywilizacji Egiptu jest Robert Bauval. Zauważ, że piszę o czasach kiedy chrześcijaństwo, ba nawet Juadaizm nie był jeszcze w ogóle znany. Skąd te wnioski? Z informacji zebranych na całym świecie udokumentowanych i potwierdzonych naukowo, że w różnych częściach globu wyznawano zupełnie innych Bogów. Religia więc sama w sobie powstała dawno, ale nie była to Religia znana dzisiaj. Zapewne wiadomo Ci, że faraonów Egipskich uznawano za potomków Bogów, synów Ozyrysa, który jakoby miał przylecieć na ziemię z odległego o miliardy lat świetlnych Syriusza. Zadziwiający jest fakt, że Układ piramid w Gizie odzwierciedla dokładne rozstawienie gwiazd w pasie konstelacji Syriusza dokładnie (Uwaga!) sprzed 12 500 lat p.n.e.
Dodatkowo dochodzą hieroglify, przedstawiające dziwne, olbrzymie pojazdy i statki latające. Z kolei w meksyku odkryto ryciny sumerów przedstawiające kogoś kogo obecnie nazwalibyśmy astronautą. Skąd więc ta wiedza u ludzi, którzy żyli tysiące lat przed nami? W jaki sposób powiązać ich dokonania w dziedzinie astronomii, która przewyższała naszą doczesną wiedzę?

Prawdą jest (udowodnione naukowo), że ludzkość ginie za sprawą różnych kataklizmów co kilkanaście tysięcy lat, więc prawdopodobnie nas też to czeka. W każdym razie, każda z upadłych cywilizacji miała własną religię, własnych Bogów, którzy odeszli w niepamięć i już nikt ich obecnie nie wyznaje. Awięc potwierdza się stara prawda, że "Bogowie istnieją tak długo, jak długo żyją ludzie, którzy w nich wierzą." Nasza cywilizacja odejdzie, a razem z nią Bóg Judaistów, który przeobraził się w Boga Muzułmanów, Chrześcijan, Katolików, Islamczyków i wielu innych mniejszych grup. Bo pierwszy był Bóg Judaistów wedle naukowych ustaleń prowadzonych przez religioznawców

Masz swoje dowody. W rewanżu zaszczyć mnie swoimi, bo nadal prócz złośliwej uszczypliwości, niczego mi nie zaoferowałaś. Nie dałaś mi niczego, nad czym musiałbym się zastanawiać. Pisałem, że mam argumenty na których spokojnie mogę budować fundamenty do dyskusji na temat istnienia bądź nie istnienia Boga. Starożytny Egipt został jedynie delikatnie poruszony pod względem wiary i nie ukrywam, że bardzo ogólnie, ale musisz przyznać, że też konkretnie. Na tym nie koniec, mamy jeszcze do omówienia cywilizację Sumerów, która swoją drogą pod względem religijnym jest fascynująca i zapewne mocno byś się nią zainteresowała biorąc pod uwagę jaki ma związek z tą religią starożytnych egipcjan Nie poruszyłem jeszcze kwesti innej cywilizacji żyjącej w afryce równolegle do czasów w których żyli starożytni egipcjanie, co ciekawe nie znaleziono związku pomiędzy tymi dwiema cywilizacjami, które miały by potwierdzić, że o sobie wiedziały. Po za jednym po za kwestią religijną

A teraz daj mi coś od siebie, podziel się swoją wiedzą i zbij moje argumenty. Zapewniam, że do dyskusji podejdę poważnie i zapoznam się ze wszystkim dokładnie od deski do deski. gdy na jakiś temat nie będę posiadał wiedzy, poproszę o rozwinięcie i wyjaśnienie, tudzież odesłanie do jakiegoś źródła, które mogło by mi dostarczyć potrzebnej wiedzy. Zapewniam też, że będę się starał pisać tak uprzejmie jak tylko potrafię, chociaż nie obiecuję nie pozwalać sobie na lekką humorystykę, sarkazm czy ironię. Taki już jestem, lubię bawić się słowem, a jeszcze wyżej cenię sobie ciekawą, zajmującą dyskusję.

Tak więc jeżeli wcześniej Cię w jakiś sposób uraziłem, teraz proszę o przebaczenie. Spróbujmy od nowa, może ktoś zechce się do dyskusji przyłączyć. Mamy okazję wymiany poglądów, mamy szansę wzbogacić swoją wiedzę. Wy jako wierzący dacie mi coś od siebie, ja ze swojej strony dam wam coś od siebie. Wszyscy na tym skorzystamy, każdy powinien odkryć coś nowego, zyskać nieco szerszy pogląd na świat. Każdy powinien nabrać nieco więcej dystansu do swoich przekonań (tak, ja także). By unikną wzajemnego ranienia swoich uczuć.

Czy mogę zatem liczyć na to, że będę mógł się dzielić tutaj swoimi przekonaniami niekoniecznie - a nawet rzec by należało - z pewnością odmiennymi od waszych, by przekazać wam swój punkt widzenia? Oczywiście, to działa w obie strony
Ostatnio zmieniany: 7 lata temu przez .
Temat został zablokowany.

Odp: 100% dowód na istnienie Boga 7 lata temu #2756

  • sylka1989
  • ( Moderator )
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 893
  • Oklaski: 36
nie chce cię osmieszać.Wiedz mam wiele pojęcia niż ci się zdaje i jak mówiłam wczesniej przedstaw dowody że Pana nie ma.Niestety ja i tak nie uwierze że Boga nie ma i nie przekonasz mnie, ale chce posłuchać.Ciągle podajesz statystyki,i,że Pan karze piekłem co nie jest prawdą


Nie prowokuje kłótni, chcę sprowokować dyskusję, której ty w dziwny i pokrętny sposób próbujesz uniknąć z niewiadomych mi przyczyn.


no widzisz niestety nie mam daru do dyskutowania Pan nie udzielił mi daru przemowy

Mam Ci przedstawić dowody na temat nie istnienia bytu nadprzyrodzonego, którego nie widać, którego nie słychać, którego istnienia nie da się w żaden sposób udowodnić, chociaż już nie raz próbowano? Naprawdę chcesz się zniżać do tego poziomu by prosić mnie o udowodnienie nie istnienia czegoś czego nie ma? Nie ma i już, zagram w drugą stronę udowodnij mi że istnieje, tylko naprawdę udowodnij.


ty pierwszy chciałeś udowodnić że Boga nie ma więc zaczynaj .Może Pan udzieli mi światła abym mogła dyskutować i cokolwiek Objaśnić,ale uprzedzam wielu rzeczy też nie wiem,nikt wszystkiego znać nie będzie


Taki już jestem, lubię bawić się słowem, a jeszcze wyżej cenię sobie ciekawą, zajmującą dyskusję.


rozumiem,powiedz mi jesteś ateistą tak??zawsze byłeś Ateista??


No cóż Przebaczam ci jak tak mnie prosisz .
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie a światłość wiekuista niechaj im świeci, a dusze wiernych zmarłych niech odpoczywają w pokoju szczególnie tych co z nikąd nie mają pomocy Amen

Maria Simma

Dusze czyśćcowe mówią, że wielu ludzi dostaje się do piekła, ponieważ za mało ludzi modli się za nich. Przez odmawianie rano i wieczorem poniższej modlitwy odpustowej, wiele dusz uratować można przed potępieniem. Simma widziała pewnego razu takie dusze, których losy ważyły się między piekłem i czyśćcem.

O Najłaskawszy Jezu, miłośniku dusz, błagam Cię przez konanie Najświętszego Serca Twego i przez boleści Matki Twej Niepokolanej, obmyj we Krwi swojej grzeszników całego świata, którzy teraz konają i dziś jeszcze umrzeć mają. Serce Jezusa konające, zlituj się nad konającymi. Serce Maryi pod krzyżem omdlewające, módl się za umierającymi. Amen





Strona o Czyśćcu bardzo polecam i zapraszam ;

czysciec.npx.pl/news.php
Ostatnio zmieniany: 7 lata temu przez sylka1989.
Temat został zablokowany.

Odp: 100% dowód na istnienie Boga 7 lata temu #2757

  • Tengel000
  • ( Gość )
Po kolei. Nie zamierzam Cię przekonywać do tego, że Boga nie ma, a jedynie omówić fakty, które zdają się to potwierdzać. Zauważ, że napisałem fakty, a nie teorie. Właściwie należałoby to ująć inaczej. Może nie tyle Boga nie ma, co zostaje on źle przedstawiony przez doczesną religię. Ale o tym szerzej napiszę później i wyjaśnię dlaczego właśnie tak uważam.

Umiejętność prowadzenia dyskusji nie jest zapisana w genach, to umiejętność nabyta, więc nic straconego. No cóż zdawało mi się że już zacząłem przedstawiać wiarygodne dowody, ba podsunąłem nawet dane badacza starożytnych cywilizacji, którego dzieła mogłyby pomóc Ci lepiej zrozumieć moje stanowisko (zauważ, że napisałem "Zrozumieć", a nie przekonać). Dalsze fakty będę przedstawiał stopniowo, nie da się ich wszystkich omówić w jednym czy dwóch postach, gdyż jest ich zbyt wiele.

Pytasz czy jestem ateistą. Wolałbym określenie wolnomyśliciela ale cóż, tak. Zgadza się określenie ateisty doskonale definiuje mój stosunek do bóstw, a właściwie brak wiary w Bogów. Czy byłem ateistą zawsze? Nie. Całą moja rodzina jest wierząca, po za mną oczywiście. urodziłem się, zostałem ochrzczony i wychowany w wierze. Uczęszczałem na lekcję religii, a nawet swego czasu miałem krótki epizod w służeniu do mszy. brałem udział w pielgrzymkach, szedłem na spotkanie z papieżem, odwiedzałem "święte miejsca". Wszystko z wiarą w..hmm..nie pasuje mi tutaj określenie "z wiarą w sercu", ale innych słów nie znajduje. Tak więc wierzyłem w Boga. Nie wiem dlaczego o to pytasz ale, mam nadzieję, że odpowiedź jest satysfakcjonująca i konkretna.

Ciesze się, że przeprosiny zostały przez Ciebie przyjęte. Wracajmy zatem do tematu. Nadal nie odniosłaś się do żadnej z kwestii, które przedstawiłem. A szkoda bo liczyłem na szersze opowiedzenie na ten temat, trudno, może jeszcze to nadrobimy. Dzisiaj natomiast zajmijmy się czymś z goła innym, właściwie czasami, które nie są aż tak odległe.

A więc przewińmy taśmę życia na ziemi do roku około 1710. Miejsce akcji Holandia. Tam oto pewien malarz, a dokładnie Aerta de Geldera namalował obraz pod tytułem "Chrzest Chrystusa". Na obrazie bardzo wyraźnie został uchwycony pojazd latający zdumiewająco przypominający statki obcych, z którego wydostają się promienie padające na Jana Chrzciciela dającego chrzest Jezusowi Chrystusowi. proszę zwrócić uwagę, że obraz został namalowany w 1710 roku co zostało udowodnione poprzez badania. Teraz cofnijmy się w czasie trochę wstecz. Mianowicie do roku 1430. Kolejny obraz, który chcę przedstawić nosi tytuł "Cud Śniegu", a namalował go malarz Masolina da Panicale. Obraz ten przedstawia niewielką panoramę miasta, jego mieszkańców i...bardzo wiele spodków latających nad miastem, a na jednym z nich został przedstawiony Jezus Chrystus wraz z Matką bożą, którzy bogosławią mieszkańców na czele z papieżem. Kolejnym dziełem, które teraz przytoczę jest "Fresk z Monastyru Decani" z Kosowa, którego powstanie oszacowano na około 1350 rok. Przedstawia on ukrzyżowanie, a w obu rogach widać dwa różne nieznane obiekty latające, przypominające statki ze Star Wars.

Wcześniej napisałem o rycinach odkrytych w Meksyku i hieroglifach w Egipcie, które przedstawiały podobne statki. Widać związek? To niesamowite, że chociaż wiara się zmienia, chociaż religia ewoluuje na potrzeby nowych czasów, to obrazy przedstawiające Bogów, różnią się nieznacznie, prawda? Zatem, musi być jakaś przyczyna, która powoduje, że te obiekty przedstawiane na obrazach na przestrzeni wielu tysiącleci się powtarzają, zgodzimy się z tym?

Rozmawiając kiedyś z jakimś księdzem - nie pamiętam imienia - teologiem. Wysunął on przypuszczenie, że Bóg jest swego rodzaju projektantem życia. Zaprojektował człowieka i my rodzimy się na jego podobieństwo. Gdy rozmowa zeszła na temat tego jak te projektowanie człowieka mogło się obywać, zgodził się, że musiały zajść zarówno procesy chemiczne jak i biologiczne w ewolucji molekuł. Zatem pozostaje pytanie czy tylko Bóg może być wyjaśnieniem powstania życia, a raczej powstania człowieka? Czy w nasz rozwój i naszą ewolucję nie mogły być zaangażowane istoty bardziej inteligentne od nas, ludzi? Czy tymi istotami nie mogli by się okazać przybysze z kosmosu, o wiele przewyższający nas pod względem inteligencji i technologii? Przecież my, ludzie, już teraz potrafimy klonować, krzyżować gatunki bez potrzeby fizycznego kontaktu. Wystarcza laboratorium. Czy zatem naukowcy pracujący nad klonowaniem są Bogami? Projektują życie, na swój sposób, tworzą nowe gatunki.

Jak wyjaśnić wiedzę starożytnych w dziedzinie astronomii? Dlaczego Bóg pozwolił ukrzyżować własnego syna? Dlaczego, pozwala mordować w jego imieniu? Dlaczego nawet Diabeł przedstawiany w biblii nie wyrządził ludziom więcej zła?
Temat został zablokowany.

Odp: 100% dowód na istnienie Boga 7 lata temu #2758

  • sylka1989
  • ( Moderator )
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 893
  • Oklaski: 36
Czy zatem naukowcy pracujący nad klonowaniem są Bogami? Projektują życie, na swój sposób, tworzą nowe gatunki.

Nie nie są Bogami ale Pan działa również w ten sposób by człowiek mógł odkrywać tajniki natury.
Dlaczego Bóg pozwolił ukrzyżować własnego syna?

Byśmy mieli życie i mieli Zbawienie wieczne.Pan Jezus wyjaśniając swoim uczniom kwestie Zbawienia i męki.Piotr podszedł i powiedział,że nigdy nie przyjdzie to na ciebie i niech broni cię Bóg od tych mąk(mniej więcej takie słowa)Pan Jezus wytłumaczył ,ze to myślenie ludzkie to co Bóg dla Niego przygotował widział w tym klęske a krzyż to przecież Zwycięstwo z chwilą śmierci Jezusa otworzyla się droga Zbawienia dl anas


Dlaczego nawet Diabeł przedstawiany w biblii nie wyrządził ludziom więcej zła?


Wyrządza i to bardzo wiele.Często jak człowiek widzi tyle rozpusty,zła,morderstw i tym podobnych Obwinia Boga ale jakby się nad tym zastanowić Czy Pan jest winny ,że człowiek korzysta z usług szatana a Jeśli Bóg jest zły to czy może Bóg który jest bogaty w miłosierdzie i dobroć być rozdwojony??


wyjaśnij mi związek dokładniejszy Jak wyjaśnić wiedzę starożytnych w dziedzinie astronomii?
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie a światłość wiekuista niechaj im świeci, a dusze wiernych zmarłych niech odpoczywają w pokoju szczególnie tych co z nikąd nie mają pomocy Amen

Maria Simma

Dusze czyśćcowe mówią, że wielu ludzi dostaje się do piekła, ponieważ za mało ludzi modli się za nich. Przez odmawianie rano i wieczorem poniższej modlitwy odpustowej, wiele dusz uratować można przed potępieniem. Simma widziała pewnego razu takie dusze, których losy ważyły się między piekłem i czyśćcem.

O Najłaskawszy Jezu, miłośniku dusz, błagam Cię przez konanie Najświętszego Serca Twego i przez boleści Matki Twej Niepokolanej, obmyj we Krwi swojej grzeszników całego świata, którzy teraz konają i dziś jeszcze umrzeć mają. Serce Jezusa konające, zlituj się nad konającymi. Serce Maryi pod krzyżem omdlewające, módl się za umierającymi. Amen





Strona o Czyśćcu bardzo polecam i zapraszam ;

czysciec.npx.pl/news.php
Ostatnio zmieniany: 7 lata temu przez sylka1989.
Temat został zablokowany.

Odp: 100% dowód na istnienie Boga 7 lata temu #2759

  • sylka1989
  • ( Moderator )
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 893
  • Oklaski: 36
Dlaczego, pozwala mordować w jego imieniu? czyli??
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie a światłość wiekuista niechaj im świeci, a dusze wiernych zmarłych niech odpoczywają w pokoju szczególnie tych co z nikąd nie mają pomocy Amen

Maria Simma

Dusze czyśćcowe mówią, że wielu ludzi dostaje się do piekła, ponieważ za mało ludzi modli się za nich. Przez odmawianie rano i wieczorem poniższej modlitwy odpustowej, wiele dusz uratować można przed potępieniem. Simma widziała pewnego razu takie dusze, których losy ważyły się między piekłem i czyśćcem.

O Najłaskawszy Jezu, miłośniku dusz, błagam Cię przez konanie Najświętszego Serca Twego i przez boleści Matki Twej Niepokolanej, obmyj we Krwi swojej grzeszników całego świata, którzy teraz konają i dziś jeszcze umrzeć mają. Serce Jezusa konające, zlituj się nad konającymi. Serce Maryi pod krzyżem omdlewające, módl się za umierającymi. Amen





Strona o Czyśćcu bardzo polecam i zapraszam ;

czysciec.npx.pl/news.php
Temat został zablokowany.
Wygenerowano w 1.90 sekundy