Home
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

TAJEMNICA MSZY-SWIETEJ Catalina Rivas
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1

TEMAT: TAJEMNICA MSZY-SWIETEJ Catalina Rivas

TAJEMNICA MSZY-SWIETEJ Catalina Rivas 3 lata, 8 mies. temu #564

  • fratris
  • ( Moderator )
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 1101
  • Oklaski: 22
TAJEMNICA-MSZY-SWIETEJ Catalina Rivas

Plik załącznika:

Nazwa pliku: TAJEMNICA-MSZY-SWIETEJ.rtf
Wielkość pliku: 2,514 KB

Odp: TAJEMNICA MSZY-SWIETEJ Catalina Rivas 3 lata, 6 mies. temu #1166

  • Faustyna
  • ( Moderator )
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 272
  • Oklaski: 21

Plik załącznika:

Nazwa pliku: CatalinaRivas-TajemnicaMszywitej.pdf
Wielkość pliku: 844 KB
Podniosłeś mnie, gdy brakło sił by dalej iść.
Okryłeś mnie, ciepłym płaszczem miłości swej...
Ufam słowom Twym Pragnę Twoją być Twoją być!
Wprost ze źródła pić miłości Twej...Nowa rodzę się.

Odp: TAJEMNICA MSZY-SWIETEJ Catalina Rivas 3 lata, 3 mies. temu #1772

  • fratris
  • ( Moderator )
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 1101
  • Oklaski: 22
Celebrans wypowiedział słowa Konsekracji. Choć był człowiekiem normalnego wzrostu, nagle zaczął rosnąć i wypełniać się nadnaturalnym światłem, które otoczyło go i przybrało na sile wokół twarzy. Z tego powodu nie mogłam dostrzec jego rysów. Kiedy podniósł Hostię, zobaczyłam jego ręce. Na ich wierzchniej stronie miał jakieś znaki, które emanowały światłem. To był Jezus! W tym momencie Hostia zaczęła rosnąć i stała się wielka. Na Niej ukazała się cudowna twarz Jezusa, spoglądającego na swój lud. Instynktownie chciałam skłonić głowę, ale Matka Boża powiedziała: Nie patrz na dół. Podnieś swój wzrok i kontempluj Go. Wpatruj się w Niego i powtarzaj modlitwę z Fatimy: „Panie, wierzę, adoruję, ufam i kocham Ciebie. Proszę o przebaczenie dla tych, którzy nie wierzą, nie adorują, nie ufają i nie kochają Ciebie”. (...) Teraz powiedz Mu, jak bardzo Go kochasz i składaj hołd Królowi królów.
Wydawało mi się, że byłam jedyną osobą, na którą patrzył z ogromnej Hostii, ale zrozumiałam, że On w ten sposób, tj. z bezgraniczną miłością, patrzy na każdą osobę. Przez ułamek sekundy pomyślałam, że Jezus jakby trzymał ciało celebransa i równocześnie był w Hostii, którą celebrans właśnie obniżył, opuszczając ramiona. Hostia stała się znowu mała. Celebrans położył na ołtarzu Hostię i natychmiast wrócił do normalnych rozmiarów. Kiedy wypowiedział słowa konsekracji wina, pojawiła się światłość, ściany i sufit kościoła zniknęły. Wtedy zobaczyłam zawieszonego w powietrzu Jezusa ukrzyżowanego. Byłam wstanie kontemplować Jego twarz, pobite ramiona i pokaleczone ciało. Z prawej strony piersi miał ranę, z której wytryskiwała krew w lewym kierunku oraz coś, co przypominało wodę, ale było bardzo błyszczące, w prawym kierunku. Wyglądało to jak strumienie światła, spływające na wiernych. W tym momencie Matka Boża powiedziała: To jest cud nad cudami. Pan nie jest skrępowany ani czasem ani miejscem. W momencie Konsekracji całe zgromadzenie jest zabierane do stóp Kalwarii w chwili ukrzyżowania Jezusa.
Czy można sobie to wyobrazić? Nasze oczy nie potrafią tego zobaczyć, ale wszyscy jesteśmy obecni w tej chwili, kiedy krzyżują Jezusa i kiedy prosi On o przebaczenie Ojca nie tylko tym, którzy Go zabijają, lecz [i nam] każdego naszego grzechu: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią!”. Od tego dnia nie obchodzi mnie, czy mnie biorą za szaloną, ale proszę wszystkich, by uklękli w czasie Przeistoczenia i usiłowali przeżywać sercem, na ile są zdolni, ten przywilej, którego Pan nam udziela.
Ostatnio zmieniany: 3 lata, 3 mies. temu przez fratris.
  • Strona:
  • 1
Wygenerowano w 0.53 sekundy