Home
Błąd
  • Kunena Błąd wewnętrzny: Proszę o kontakt z administratorem serwisu aby rozwiązać ten problem!
  • Kunena Błąd wewnętrzny: Proszę o kontakt z administratorem serwisu aby rozwiązać ten problem!
  • Kunena Błąd wewnętrzny: Proszę o kontakt z administratorem serwisu aby rozwiązać ten problem!
  • Kunena Błąd wewnętrzny: Proszę o kontakt z administratorem serwisu aby rozwiązać ten problem!
  • Kunena Błąd wewnętrzny: Proszę o kontakt z administratorem serwisu aby rozwiązać ten problem!
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Bractwo ratowania dusz od potępienia wiecznego
(0 przeglądających) 
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Bractwo ratowania dusz od potępienia wiecznego

Bractwo ratowania dusz od potępienia wiecznego 7 lata, 11 mies. temu #3621

  • sylka1989
  • ( Moderator )
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 894
  • Oklaski: 36


Miłość winna nas przynaglać do tego, by nie był nam obojętny los tak wielu dusz, które, niestety, żyjąc z dala od Boga w grzechu, a zwłaszcza śmiertelnym, nieuchronnie kierują swe kroki ku przepaści piekielnej, czyli ku wiecznemu potępieniu. Bóg liczy na twoją pomoc! Pragnie cię zaangażować w wielki plan ratowania dusz ludzkich od piekła.



Idea Bractwa Ratowania Dusz Od Potępienia Wiecznego


Jego członkowie modlą się o uproszenie miłosierdzia Bożego dla konających, a zwłaszcza konających w grzechach śmiertelnych, oraz tych, którzy zamierzają targnąć się na swoje życie. Bractwo stanowi więc swoistą odpowiedź na wezwanie Pana Jezusa skierowane do Świętej Siostry Faustyny, a przez nią do każdego z nas, które brzmi: rJak bardzo pragnę zbawienia duszr1;. Pan Jezus żalił się do Siostry Faustyny, że wiele dusz idzie do piekła, ponieważ za mało osób modli się o nawrócenie tych, którzy żyjąc w grzechu, w tym też stanie, niestety, umierają. W tej grupie zagrożonej wiecznym potępieniem, czyli utratą szczęścia Nieba na wieki, znajdują się także ci, którzy zamierzają targnąć się na swoje życie. Zapewne tracąc z różnych przyczyn sens tego, co ziemskie, a nie dostrzegając przez zaślepienie diabelskie tego, co wieczne, popadają w rozpacz. Być może chodzili do kościoła, słuchali kazań, byli obecni na katechezie, ale ich serca stały się zamknięte na Słowo Boże, a życiowa sytuacja niejako doprowadziła ich do tego tragicznego momentu, w którym powzięli myśl o targnięciu się na swoje życie. Matka Boża w Fatimie mówiła do dzieci, że wiele dusz idzie na potępienie wieczne, ponieważ nie mają nikogo, kto by się za nie modlił i ofiarował. Natomiast Święty Biskup Józef Sebastian Pelczar wspomina , że nie ma nic szczytniejszego, niż zabieganie o zbawienie swoje i innych. Zresztą cała wiara, Pismo Święte kieruje naszą uwagę na życie wieczne jako cel, do którego zdążamy. Dlatego te poruszające słowa, zarówno Pana Jezusa jak i Matki Bożej, niosą w sobie ogromną potrzebę czynu i stanowią dla Bractwa Ratowania Dusz od Potępienia Wiecznego ogromny impuls do działalności na miarę świętych w dziele ocalenia tych, którzy są zagrożeni piekłem. Myśl zakiełkowała w latach seminaryjnych podczas lektury Dzienniczka Świętej Siostry Faustyny, a szczególnie poruszające były słowa Pana Jezusa, które wyrażają wielki smutek: rDusze giną, mimo mojej gorzkiej mękir1;. A później to wielkie wołanie Zbawiciela skierowane do Apostołki Bożego Miłosierdzia rozbrzmiewające potężnym echem: rPrzystąp do czynur1;, czyli ratuj dusze ludzkie przed piekłem poprzez modlitwę i ofiarowane dobrowolnie cierpienie. I, jak wiemy, Siostra Faustyna całe swoje życie poświęciła tej doniosłej sprawie, jaką jest zbawienie dusz. Nigdy nie szczędziła modlitwy i stale ofiarowała swoje cierpienia, by wypraszać Boże Miłosierdzie dla zagrożonych wiecznym potępieniem, aby się nawrócili, choćby nawet w ostatnim momencie. Poruszony tym wielkim wezwaniem Pana Jezusa zastanawiałem się, co by można było uczynić, by jak najwięcej dusz uchronić przed piekłem. Postanowiłem, że najlepszą odpowiedzią będzie stworzenie grupy modlitewnej, która podejmie to szczytne zadanie ratowania dusz przez wyproszone Miłosierdzie Boże. Po konsultacji z księdzem Rektorem, potem księdzem Arcybiskupem, zaczęliśmy rozwijać tę inicjatywę w praktyczny sposób: angażować osoby, modlić się. Po aprobacie księdza Arcybiskupa poprosiłem także księdza Rektora o możliwość spotykania się całej grupy na modlitwie w kaplicy seminaryjnej w piątki o godz. 19.15. Wyraził on zgodę i tak się zaczęło. Potem kolejni klerycy zainteresowali się nową ideą, która rozszerzała się nie tylko wśród nich, ale także równolegle wśród świeckich. Na początku nie wiedzieliśmy, jaką nazwę ma nosić nasza wspólnota, jak to wszystko poukładać. Ale potem Duch Święty podpowiedział, jak to uporządkować. Z księdzem Kanclerzem z kurii metropolitalnej w Przemyślu zaczęliśmy tworzyć zręby zasad. Co ciekawe, ludzie natychmiast angażowali się w sposób masowy. W krótkim czasie zgłosiło się bardzo wiele osób. Ksiądz Arcybiskup zasugerował, żeby opracować modlitewnik dla tej wspólnoty. Na początku mieliśmy tylko laminowane kartki, na których były dwa fragmenty z Dzienniczka Siostry Faustyny, intencja za kogo się modlimy, koronka do Bożego Miłosierdzia i modlitwa za konających. Teraz mamy już oficjalną aprobatę kurii metropolitalnej, za co z serca składam serdeczne podziękowanie księdzu Arcybiskupowi. Powstaje modlitewnik, w którym chcemy mocno zaakcentować ogromną wartość modlitwy ofiarowanej za grzeszników, jak i też ukazać w tej perspektywie głęboki sens cierpienia. A przecież zarówno modlitwą jak i przyjętym dobrowolnie i ofiarowanym życiowym cierpieniem można wyprosić u Boga Jego Miłosierdzie dla biednych grzeszników i tym samym uratować ich dusze od wiecznego potępienia.


źródło: Bractwo
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie a światłość wiekuista niechaj im świeci, a dusze wiernych zmarłych niech odpoczywają w pokoju szczególnie tych co z nikąd nie mają pomocy Amen

Maria Simma

Dusze czyśćcowe mówią, że wielu ludzi dostaje się do piekła, ponieważ za mało ludzi modli się za nich. Przez odmawianie rano i wieczorem poniższej modlitwy odpustowej, wiele dusz uratować można przed potępieniem. Simma widziała pewnego razu takie dusze, których losy ważyły się między piekłem i czyśćcem.

O Najłaskawszy Jezu, miłośniku dusz, błagam Cię przez konanie Najświętszego Serca Twego i przez boleści Matki Twej Niepokolanej, obmyj we Krwi swojej grzeszników całego świata, którzy teraz konają i dziś jeszcze umrzeć mają. Serce Jezusa konające, zlituj się nad konającymi. Serce Maryi pod krzyżem omdlewające, módl się za umierającymi. Amen





Strona o Czyśćcu bardzo polecam i zapraszam ;

czysciec.npx.pl/news.php
  • Strona:
  • 1
Wygenerowano w 0.27 sekundy